Czy przyjmowanie małych dawek aspiryny może złagodzić ciężki przebieg infekcji COVID-19? Zdaniem niektórych naukowców jest to możliwe. Jakie działanie ma kwas acetylosalicylowy i jak wpływa na organizm u osób zakażonych koronawirusem?
Jak donoszą naukowcy na łamach czasopisma medycznego „Anesthesia and Analgesia”: terapia kwasem acetylosalicylowym u chorych z COVID-19 zmniejsza ryzyko potrzeby zastosowania wentylacji mechanicznej (respiratorów), przyjęcia na oddziały intensywnej terapii oraz śmiertelności.
Większość osób przechodzi COVID-19 łagodnie i bez komplikacji. Objawy nie są bardzo nasilone i wycofują się po 1-2 tygodniach. Jednak u 6–19 proc. infekcja przebiega w sposób ciężki. Do zapalenia płuc i zespołu ostrej niewydolności oddechowej dochodzą powikłania zakrzepowe. Zaobserwowano je aż u 25-42 proc. chorych, a zakrzepica żył i tętnic często była pośmiertnie stwierdzana w sercu, nerkach czy płucach.
Terapia przeciwzakrzepowa kwasem acetylosalicylowym może pomóc w tym przypadku. Niewielkie dawki kwasu acetylosalicylowego (80-150 mg) są od lat zalecane w zapobieganiu schorzeniom sercowo-naczyniowym: zawałowi mięśnia sercowego, udarowi. Natomiast lek przyjmowany w większych dawkach może zmniejszyć krzepliwość krwi.
Podczas epidemii zaobserwowano, że terapia przeciwzakrzepowa może obniżyć śmiertelność wśród hospitalizowanych, mechanicznie wentylowanych chorych na COVID-19. Amerykański anestezjolog Jonathan H. Chow, z University of Maryland School of Medicine postanowił to sprawdzić. Poddał badaniom ponad 400 pacjentów w wieku powyżej 18 lat z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2. Wszyscy zostali przyjęci do szpitala. Niemal jedna czwarta z nich (23,7 proc.) brała aspirynę w okresie siedmiu dni przed przyjęciem do szpitala oraz 24 godziny po przyjęciu, pozostali – nie. W trakcie hospitalizacji okazało się, że chorzy z grupy zażywającej kwas acetylosalicylowy nie tylko rzadziej wymagali respiratora, ale też byli mniej narażeni na przyjęcie na oddział intensywnej terapii (o ok. 40 proc).
Wnioski płynące z badania były optymistyczne: wczesne zastosowanie kwasu acetylosalicylowego u pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19 poprawia wyniki terapii. Wpływa na hamowanie namnażania się wirusa, agregację płytek krwi, ma działanie przeciwzapalne i przeciwdziałające urazom płuc, zmniejsza częstość powikłań sercowo-naczyniowych. Autorzy eksperymentu zaznaczają jednak, że potrzebne są dalsze badania, aby udokumentować wpływ kwasu acetylosalicylowego na przebieg COVID-19.
Badacze podkreślają, że chociaż wyniki badań są zachęcające, to aspiryna nie jest panaceum na koronawirusa. Pamiętajmy, że przyjmowanie kwasu acetylosalicylowego zawsze powinniśmy skonsultować z lekarzem. Łykanie aspiryny nie zwalnia nas też ze stosowania środków zapobiegawczych, takich jak dystans społeczny i maseczki.