Plebiscyt "Chwili dla Ciebie" Gloria 2021
Fot. Wydawnictwo Bauer

Plebiscyt "Chwili dla Ciebie" Gloria 2021

Drogie Czytelniczki! Znów pora, abyście zdecydowały, która z bohaterek reportaży opublikowanych w "Chwili dla Ciebie" w 2021 r.  budzi Wasze najwyższe uznanie.

Pani, której przypadnie tytuł Glorii, otrzyma statuetkę i 3000 zł. Wszystkie kandydatki do tytułu to wspaniałe, wrażliwe, dzielne kobiety. Nominacje przyznaje redakcyjna komisja pod przewodnictwem Marka Lasoty, członka zarządu, wydawcy czasopism kobiecych, rozrywkowych, krzyżówkowych i motoryzacyjnych Wydawnictwa Bauer Sp. z o. o., Sp. j.

Kto zostanie Glorią 2021? O tym zdecydujcie Wy, głosując w plebiscycie.

Głosuj na Glorię 2021 i wygrywaj nagrody!

Na wybraną kandydatkę głosować można od 7 kwietnia 2022 r. od godziny 00:00:00 do 20 kwietnia 2022 r. do godziny 23:59:59. Głosowanie jest bezpłatne.  

Jedna osoba może oddać jeden głos na każdą z kandydatek.

Po oddaniu głosu naciśnij przycisk "Zatwierdź", który znajduje się poniżej strony. 

Osoby głosujące, które chcą wziąć udział w losowaniu nagrody, muszą podać swój numer telefonu.
Regulamin na stronie www.regulaminy.pl

Wśród głosujących wylosujemy osobę, która przez pół roku będzie otrzymywać "Chwilę dla Ciebie" pocztą.

Plebiscyt już się zakończył.

GŁOSUJ I WYGRYWAJ!

Nagrody:

Głosuj na Glorię 2021 i wygraj nagrodę!

Wśród głosujących wylosujemy osobę, która przez pół roku będzie otrzymywać "Chwilę dla Ciebie" pocztą.

Kandydatki do tytułu Gloria 2021

Renata Skrzypek z Brzeżnicy

Udowodniła przed sądem po wielu latach, że kierowca autobusu, który w biały dzień, na pasach potrącił jej córkę 30.09.2016 r. był temu winny i to wbrew pierwotnym ustaleniom prokuratury, która umorzyła sprawę. Tymczasem córka bardzo ucierpiała w wypadku. Miała operacje mózgoczaszki w związku ze złamaniem w czasie wypadku podstawy czaszki i 5 tygodni spędziła w szpitalu. Córka od nowa uczyła się chodzić i nadal jeszcze ma problemy ze słuchem.

Zobacz więcej

Emilia Sompolska z Łodzi

Bohaterka jeszcze z trudem odzyskuje czucie w rękach po wypadku samochodowym, który przeszła w ubiegłym roku. Auto wpadło do rzeki, a ona straciła przytomność. Kilka tygodni po nim była śpiączce, przeszła 9 operacji. Jej matka chrzestna i kuzynki odwiedzały i doglądały ją, gdy przebywała szpitalach, zaś jej mama opiekowała się jej dwoma synkami, bliźniaczkami. W płucach często zbiera się jej woda i dlatego m.in. czeka ja jeszcze jedna ważna i kosztowna operacja, na którą zbiera pieniądze.

Zobacz więcej

Beata Olejniczak z Leszna

Jej córka zaniedbywała dzieci i miała problemy z prawem. W konsekwencji tego drugiego miała trafić do więzienia, ale nie stawiła się tam. Bohaterka rozmawiała z kuratorem, któremu została przydzielona ta sprawa. I usłyszała: - Niech pani zabiera te dzieci zanim trafią do domu dziecka. W styczniu 2020 przejęła dzieci od córki. Skoro wychowałam piątkę dzieci, to wychowam też trójkę wnuków - uznała. Dzieci były zaniedbane wychowawczo. Postanowiła to naprawić i została dla nich rodziną zastępczą.

Zobacz więcej

Aleksandra Dryzner z Warszawy

Wspólnie z mężem wychowywali 1,5 roczną Malinę, kiedy zdecydowali się na drugie dziecko. Zrobiła wnikliwe badania kontrolne i okazało się, że wykryto u niej komórki rakowe, co przekreśliło marzenia o ciąży. Po mastektomii postanowiła, że mimo choroby musi normalnie żyć i kropka. Straciła włosy i nosiła różową perukę, za co córka ją pochwaliła... Mąż bardzo ja wspierał. Nagle zaszła w ciążę i w lipcu 2020 urodziła synka. W szpitalu karmiła go swoją jedyną ocalałą piersią. To naprawdę cud - powiedziała wtedy do swojej matki.

Zobacz więcej

Jolanta Mitka z Rychłocic

W lutym 2020 roku protestowała wielokrotnie wraz z innymi mieszkańcami wsi leżących w okolicach Złoczewa przeciwko powstaniu kopalni odkrywkowej Złoczew. Wg planów PGE 33 wsie miały ogółem zniknąć z powierzchni ziemi, a 3 tys. osób miało być wysiedlonych ze swoich gospodarstw. Władze samorządowe popierały tę inwestycję. Po protestach mieszkańców i decyzji sądu (WSA) firma PGE ostatecznie wycofała się (8.06.2021 r.) ze swoich planów, uznając je za "trwale nieopłacalne".

Zobacz więcej

Zofia Suszka ze Śremu

Przed 7 laty, po urodzinach pierwszego dziecka kupili z mężem ziemię i zbudowali dom. Chcieli mieć drugie dziecko, ale ona miała poważne przeciwskazania lekarskie wobec ciąży. Tym niemniej po 6 latach urodziła drugie dziecko. W styczniu ub.r. spalił im się dom. Od miasta dostali mieszkanie zastępcze, a od wielu dobrych wsparcie, czyli meble, sprzęty, jedzenie i ubrania niezbędne do życia. Jej koleżanka założyła im zbiórkę pieniędzy na nowy dom na siepomaga.pl

Zobacz więcej

Joanna Kwiatkowska z Kań

Zawsze chcieli z mężem mieć dużą rodzinę. Dlatego mieli ich trojkę, dwie córki i synka. Maż pracował m.in. w domu dziecka. Stad też wziął się pomysł stworzenia rodziny zastępczej. Trafiło do nich trzech braci, którzy m.in. byli zaniedbani zdrowotnie. Pewnej nocy ogień strawił ich dom. Wszyscy uszli z życiem. Przyjaciele założyli im zbiórkę pieniędzy na odbudowę domu. Gdy mieszkali w innym miejscu dołączyły do nich jeszcze dwie dziewczynki, a potem 2,5 roczny Damianek. Dziś jest w domu siedmioro maluchów.

Zobacz więcej

Magdalena Gawęda z Inowrocławia

Jej córka Ola, która urodziła się w marcu 2016 roku cierpi na głęboki niedosłuch. Ponieważ nie słyszała, to gdy miała 6 miesięcy założono jej aparaty słuchowe. A w lipcu 2017 roku wszczepiono dziewczynce implant w lewym uchu. Ale żeby słyszała Ola wymagała systematycznej rehabilitacji. To była żmudna praca, ale opłaciła się, bo w marcu 2019 roku córka powiedziała po raz pierwszy słowo "mamusia". Po pół roku Ola poszła do przedszkola, ale dobrze sobie tam poradziła dopiero z chwila wszczepienia implantu w drugie ucho.

Zobacz więcej

Paulina Kania z Wieliczki

Jej synek był chory i potrzebował po urodzeniu szybkiego przeszczepu wątroby. Ona i mąż nie mogli być dawcami. Dziecko leżało w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Odwiedziła ich tam ciocia Asia, która dowiedziawszy się o problemie ze zgodnością wątroby zaoferowała swój organ. Do tego przeszczepu doszło wiosną 2019 r. Organizm Kubusia przyjął przeszczep i wiosna 2020 chłopczyk opuścił szpital.

Zobacz więcej

Marta Golon z Różnowa

W 2015 roku zaszła w ciążę. Lekarz w czasie badania płodu powiedział jej, że... ma prawo do aborcji. Dla niej i dla męża to było wykluczone! I tak 29.12.2015 roku urodził się Igorek. Zdiagnozowano u niego mózgowe porażenie dziecięce, które znacznie opóźni rozwój ruchowy i intelektualny. Nie planowali więcej dzieci, ale nagle okazało się, że Marta jest w ciąży. W 2017 r. na świat przyszła Laura, zdrowa i silna. Córka szybko się rozwija, a z nią jej brat, bo on stale ją naśladuje i szybko uczy się wszystkiego.

Zobacz więcej
Rozwiń

Marta Golon z Różnowa

W 2015 roku zaszła w ciążę. Lekarz w czasie badania płodu powiedział jej, że... ma prawo do aborcji. Dla niej i dla męża to było wykluczone! I tak 29.12.2015 roku urodził się Igorek. Zdiagnozowano u niego mózgowe porażenie dziecięce, które znacznie opóźni rozwój ruchowy i intelektualny. Nie planowali więcej dzieci, ale nagle okazało się, że Marta jest w ciąży. W 2017 r. na świat przyszła Laura, zdrowa i silna. Córka szybko się rozwija, a z nią jej brat, bo on stale ją naśladuje i szybko uczy się wszystkiego.

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Emilia Sompolska z Łodzi

Bohaterka jeszcze z trudem odzyskuje czucie w rękach po wypadku samochodowym, który przeszła w ubiegłym roku. Auto wpadło do rzeki, a ona straciła przytomność. Kilka tygodni po nim była śpiączce, przeszła 9 operacji. Jej matka chrzestna i kuzynki odwiedzały i doglądały ją, gdy przebywała szpitalach, zaś jej mama opiekowała się jej dwoma synkami, bliźniaczkami. W płucach często zbiera się jej woda i dlatego m.in. czeka ja jeszcze jedna ważna i kosztowna operacja, na którą zbiera pieniądze.

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Joanna Kwiatkowska z Kań

Zawsze chcieli z mężem mieć dużą rodzinę. Dlatego mieli ich trojkę, dwie córki i synka. Maż pracował m.in. w domu dziecka. Stad też wziął się pomysł stworzenia rodziny zastępczej. Trafiło do nich trzech braci, którzy m.in. byli zaniedbani zdrowotnie. Pewnej nocy ogień strawił ich dom. Wszyscy uszli z życiem. Przyjaciele założyli im zbiórkę pieniędzy na odbudowę domu. Gdy mieszkali w innym miejscu dołączyły do nich jeszcze dwie dziewczynki, a potem 2,5 roczny Damianek. Dziś jest w domu siedmioro maluchów.

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Magdalena Gawęda z Inowrocławia

Jej córka Ola, która urodziła się w marcu 2016 roku cierpi na głęboki niedosłuch. Ponieważ nie słyszała, to gdy miała 6 miesięcy założono jej aparaty słuchowe. A w lipcu 2017 roku wszczepiono dziewczynce implant w lewym uchu. Ale żeby słyszała Ola wymagała systematycznej rehabilitacji. To była żmudna praca, ale opłaciła się, bo w marcu 2019 roku córka powiedziała po raz pierwszy słowo "mamusia". Po pół roku Ola poszła do przedszkola, ale dobrze sobie tam poradziła dopiero z chwila wszczepienia implantu w drugie ucho.

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Paulina Kania z Wieliczki

Jej synek był chory i potrzebował po urodzeniu szybkiego przeszczepu wątroby. Ona i mąż nie mogli być dawcami. Dziecko leżało w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Odwiedziła ich tam ciocia Asia, która dowiedziawszy się o problemie ze zgodnością wątroby zaoferowała swój organ. Do tego przeszczepu doszło wiosną 2019 r. Organizm Kubusia przyjął przeszczep i wiosna 2020 chłopczyk opuścił szpital.

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Aleksandra Dryzner z Warszawy

Wspólnie z mężem wychowywali 1,5 roczną Malinę, kiedy zdecydowali się na drugie dziecko. Zrobiła wnikliwe badania kontrolne i okazało się, że wykryto u niej komórki rakowe, co przekreśliło marzenia o ciąży. Po mastektomii postanowiła, że mimo choroby musi normalnie żyć i kropka. Straciła włosy i nosiła różową perukę, za co córka ją pochwaliła... Mąż bardzo ja wspierał. Nagle zaszła w ciążę i w lipcu 2020 urodziła synka. W szpitalu karmiła go swoją jedyną ocalałą piersią. To naprawdę cud - powiedziała wtedy do swojej matki.

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Jolanta Mitka z Rychłocic

W lutym 2020 roku protestowała wielokrotnie wraz z innymi mieszkańcami wsi leżących w okolicach Złoczewa przeciwko powstaniu kopalni odkrywkowej Złoczew. Wg planów PGE 33 wsie miały ogółem zniknąć z powierzchni ziemi, a 3 tys. osób miało być wysiedlonych ze swoich gospodarstw. Władze samorządowe popierały tę inwestycję. Po protestach mieszkańców i decyzji sądu (WSA) firma PGE ostatecznie wycofała się (8.06.2021 r.) ze swoich planów, uznając je za "trwale nieopłacalne".

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Zofia Suszka ze Śremu

Przed 7 laty, po urodzinach pierwszego dziecka kupili z mężem ziemię i zbudowali dom. Chcieli mieć drugie dziecko, ale ona miała poważne przeciwskazania lekarskie wobec ciąży. Tym niemniej po 6 latach urodziła drugie dziecko. W styczniu ub.r. spalił im się dom. Od miasta dostali mieszkanie zastępcze, a od wielu dobrych wsparcie, czyli meble, sprzęty, jedzenie i ubrania niezbędne do życia. Jej koleżanka założyła im zbiórkę pieniędzy na nowy dom na siepomaga.pl

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Renata Skrzypek z Brzeżnicy

Udowodniła przed sądem po wielu latach, że kierowca autobusu, który w biały dzień, na pasach potrącił jej córkę 30.09.2016 r. był temu winny i to wbrew pierwotnym ustaleniom prokuratury, która umorzyła sprawę. Tymczasem córka bardzo ucierpiała w wypadku. Miała operacje mózgoczaszki w związku ze złamaniem w czasie wypadku podstawy czaszki i 5 tygodni spędziła w szpitalu. Córka od nowa uczyła się chodzić i nadal jeszcze ma problemy ze słuchem.

Zobacz więcej
Zwiń
Rozwiń

Beata Olejniczak z Leszna

Jej córka zaniedbywała dzieci i miała problemy z prawem. W konsekwencji tego drugiego miała trafić do więzienia, ale nie stawiła się tam. Bohaterka rozmawiała z kuratorem, któremu została przydzielona ta sprawa. I usłyszała: - Niech pani zabiera te dzieci zanim trafią do domu dziecka. W styczniu 2020 przejęła dzieci od córki. Skoro wychowałam piątkę dzieci, to wychowam też trójkę wnuków - uznała. Dzieci były zaniedbane wychowawczo. Postanowiła to naprawić i została dla nich rodziną zastępczą.

Zobacz więcej
Zwiń
Regulamin plebiscytu dostępny na www.regulaminy.pl