Wyprzedaże bez pułapek – jak kupić tylko to, czego naprawdę potrzebujesz
Na wyprzedażach nie zawsze kupujemy rzeczy, których potrzebujemy.
Fot. 123RF

Wyprzedaże bez pułapek – jak kupić tylko to, czego naprawdę potrzebujesz

Zimowe wyprzedaże ruszyły. Sklepy kuszą obniżkami cen towarów, a my tracimy głowę. W przekonaniu, że łapiemy okazję i oszczędzamy, przepuszczamy pieniądze i przynosimy do domu rzeczy, które okazują się nam niepotrzebne i lądują w kącie. Jak w tym szaleństwie zachować rozsądek i nie wpaść w zakupowe pułapki?   

Badania Santander Consumer Banku pokazują, że z zakupowych okazji zamierza skorzystać co trzeci Polak. Obiektem polowań najczęściej są: ubrania, zabawki, kosmetyki, elektronika, sprzęt AGD. Sprzedawcy do opróżnienia półek wykorzystują wiele mechanizmów psychologicznych. Marketingowcy je znają, a my nie zawsze jesteśmy ich świadomi i dlatego dajemy się złapać w przecenowe pułapki. Czas je poznać, by machina promocji nie zdrenowała naszych portfeli i nie wzbudziła w nas poczucia winy, że tyle przepuściliśmy na zakupach.

Pułapka 1: inni to kupują, więc warto 

Psychologowie posługują się terminem społeczny dowód słuszności. Skoro inni ludzie tłumnie ruszają do sklepów na wyprzedaże, a reklamy wręcz krzyczą o cenowych okazjach to znaczy, że ma to sens. W takim myśleniu działamy na skróty. Zamiast przeanalizować, czy faktycznie dana rzecz jest nam potrzebna i czy się podoba, kierujemy się zachowaniem innych i je naśladujemy. A gdy dodatkowo koleżanka powie nam: „Kupiłam modną kurtkę za połowę ceny”, to bez głębszego zastanowienia my też biegniemy po nią do sklepu.

Pułapka 2.: to jedyna taka okazja

Wyjątkowo pragniemy tego, czego jest mało i może nam zabraknąć. Myślimy – „skoro te buty są w tak okazyjnych cenach, to zapewne wszyscy się na nie rzucą i dla nas nie starczy”. Nagle produkt staje się superatrakcyjny. Ten mechanizm to z kolei zwana przez psychologów reguła niedostępności Sprzedawcy podsycają ją hasłami „ostatnie sztuki”, „limitowana oferta”, „jeszcze tylko przez tydzień”. Jeśli więc coś ma szybko się rozejść, to lepiej jak najszybciej to kupić. Dopiero potem przychodzi refleksja – czy faktycznie było warto?

120724502_s
Czerwone metki z obniżoną ceną przykuwają naszą uwagę i zachęcają do zakupów.
123rf

Pułapka 3: budzi się instynkt łowcy

Jesteśmy istotą biologiczną i kierują nami także pierwotne instynkty. Nieprzypadkowo do języka weszło wyrażenie „polowanie na promocje”. To atawistyczna, zwierzęca potrzeba zdobycia, która uruchamia się w nas w okresie wyprzedaży. Jak oszalałe ruszamy w pędzie za swoją ofiarą. Oczywiście – jakie polowanie, taka ofiara. Przestrzenią jest dla nas sklep, a pożądanym łupem – buty, mikser czy torebka. Instynkt jednak pozostaje ten sam.

Gdy tylko poczujemy satysfakcję - a raczej poczujemy, skoro, udało nam się kupić markową walizkę za pół ceny – znów ruszamy na zakupowe łowy. Tu z kolei działa prawo efektu, czyli, im coś daje nam większą satysfakcję, tym rośnie prawdopodobieństwo, że to powtórzymy. I tak nakręca się spirala naszych ponadplanowych wydatków.

Pułapka 4: jest kryzys, a ceny w końcu spadają

Od miesięcy doświadczamy skutków galopującej inflacji. Liczymy każdy grosz, oszczędzamy, zamartwiamy się. Ale przecież też chcemy mieć coś z życia! Pragniemy zrobić sobie przyjemność, a zakupy to najprostsza droga, by poczuć się lepiej. Dajemy się na nie skusić o tyle łatwiej, że ceny na wyprzedażach spadają. Przyjmujemy to jako rodzaj rozgrzeszenia. Kupujemy, bo wszystko kosztuje przecież mniej! Robiąc zakupy po niższych cenach, jesteśmy wręcz dumni, że zachowujemy się tak racjonalnie i jesteśmy tacy zaradni. 

Uwaga na powyprzedażowego kaca

Po zakupowej euforii może przyjść dyskomfort. Prof. Alicja Grochowska, psycholog biznesu z Uniwersytetu SWPS w Poznaniu przestrzega przed pułapką niskich cen i związanych z tym dysonansem pozakupowym. To stan frustracji, który pojawia się, gdy dokonaliśmy wiele drobnych zakupów i w efekcie wydaliśmy dużo. Do tego może dochodzić dotkliwa świadomość, że oprócz sporych wydatków nabyliśmy rzeczy kompletnie zbędne.

Jak się przygotować do zakupów po przecenach

  • Zrób listę tego, co naprawdę jest ci potrzebne. Trzymaj się jej, robiąc zakupy.
  • Porównaj ceny. Skorzystaj z internetowych porównywarek cenowych, bo może okazać się, że rzecz, którą wypatrzyłaś na wyprzedażach w innym miejscu kosztuje mniej. 
  • Kontroluj cenę. Sprzedawcy często podwyższają cenę produktu kilka dni przed wyprzedażą, by wrócić do ceny wyjściowej. Zwróć uwagę, czy nie dajesz się nabrać na taką żonglerkę cenową. 
  • Przeznacz budżet na zakupy. Określ kwotę, jaką możesz wydać.  
  • Rób zakupy wypoczęta. Będziesz bardziej skoncentrowana i bardziej odporna na pokusy. 
  • Upewnij się, czy daną rzecz możesz zwrócić, jeśli się rozmyślisz. W sklepach stacjonarnych zależy to tylko od dobrej woli sprzedawcy, w internetowych – masz na to 14 dni.

Czytaj więcej