Odporność na infekcje intymne – jak ją poprawić? 5 zasad ochrony przed pieczeniem, swędzeniem, upławami
Nawracające infekcje intymne to sygnał, że trzeba zadbać o równowagę naturalnej mikroflory.
Fot. 123RF

Odporność na infekcje intymne – jak ją poprawić? 5 zasad ochrony przed pieczeniem, swędzeniem, upławami

Aby zmniejszyć ryzyko rozwoju infekcji okolic intymnych, warto zacząć od zadbania o naturalnych obrońców, czyli pożyteczną mikroflorę. Oto, jak to zrobić. Pomóc może nawet zmiana w ubiorze.

Jak najmniej chemii w środkach do higieny intymnej

Znajdująca się w pochwie pożyteczna mikroflora bardzo nie lubi chemicznych składników. A te mogą znajdować się w pachnącym mydle, lotionie, nawilżanych chusteczkach, perfumowanych wkładkach higienicznych, tamponach, detergentach oraz środkach zmiękczających do bielizny. Eksperci potwierdzają, że na co dzień najlepiej podmywać się samą wodą, a co 3-4 dni stosować bezzapachowy płyn do higieny intymnej.

Pożądane składniki w płynie do higieny intymnej to:

  • substancje antyseptyczne (chlorheksydyna, wyciągi roślinne z szałwii, kory dębu),
  • przeciwdrobnoustrojowe (wyciąg z tarczycy bajkalskiej, klimbazol),
  • przeciwzapalne i ułatwiające gojenie (pantenol, alantoina).
141302126_m
W płynie do higieny intymnej może znajdować się dużo szkodliwej chemii.
123RF

W razie antybiotykoterapii przyjmuj probiotyki ginekologiczne

Przyjmowane z powodu anginy, zapalenia pęcherza czy innej infekcji leki zwalczają nie tylko chorobotwórcze, ale też prozdrowotne bakterie, również te znajdujące się w pochwie. Aby do tego nie dopuścić, trzeba zażywać probiotyki ginekologicze (doradzone przez ginekologa). Mogą być dopochwowe lub doustne. Te pierwsze działają natychmiast, ale doraźnie, dlatego trzeba je przyjmować przez dłuższy czas, nawet kilka miesięcy. Doustne potrzebują więcej czasu, by dotrzeć do śluzówki okolic intymnych. Ich zażywanie przynosi efekt dopiero po około 14 dniach. Jest on za to długotrwały.

Antykoncepcja może dawać taki efekt jak antybiotyki, dlatego gdy ją stosujemy, przyjmujmy też probiotyczne preparaty.

Odpowiedni ubiór to ulga dla miejsc intymnych

Naturalna odporność miejsc intymnych to też odpowiedni ubiór. Bielizna uszyta ze sztucznego tworzywa, rajstopy, a na to obcisłe spodnie to najgorsza z możliwych kombinacji. Na zawilgoconej, pozbawionej dostępu powietrza, uciskanej skórze i śluzówce chętnie rozwijają się patogeny. Stąd rady ginekologów:

  • nośmy bawełnianą bieliznę o swobodnym kroju, do tego latem najlepiej spódnice i sukienki lub przynajmniej luźne albo węższe, ale bawełniane spodnie;
  • unikajmy długiego siedzenia z nogą założoną na nogę – w takiej pozycji dostęp powietrza jest utrudniony jak przy noszeniu obcisłych dżinsów.
15689812_m
Latem najlepiej nosić luźne spódnice i sukienki.
123RF

Uwaga na stres – powoduje suchość pochwy

Utrzymujące się napięcie psychiczne i przewlekle podwyższony poziom hormonu stresu, kortyzolu, przyczyniają się do suchości pochwy. Słabo nawilżona śluzówka jest gorzej osłonięta przez pożyteczną mikroflorę. Łatwo też o jej mikrouszkodzenia (np. w trakcie współżycia seksualnego), które stają się wrotami dla patogenów. Dopóki tryb życia nie stanie się bardziej spokojny, pomocne może być stosowanie preparatów dopochwowych z kwasem hialuronowym.

Mniej cukru w jadłospisie, aby zapobiec grzybicy

Ochronny śluz tworzą substancje przenoszone z krwią. Jeśli jadamy dużo cukru, razem z krwią trafia on do okolic intymnych. W takich warunkach drożdżaki przedostające się z jelita grubego do pochwy zaczynają namnażać się w przyspieszonym tempie. Skutkiem może być rozwój grzybicy. Aby do tego nie doszło, wystarczy ograniczyć węglowodany proste w diecie – cukier, słodycze, owoce.

 

Czytaj więcej