Śmiech – dlaczego jest dobry dla zdrowia i urody?
Fot. 123rf/picsel

Śmiech – dlaczego jest dobry dla zdrowia i urody?

Śmiech to zdrowie. Naprawdę. Są na to dowody naukowe. Jak nauczyć się śmiać nawet, gdy nie jest ci do śmiechu? Podajemy kilka sposobów.

Śmiej się! To takie odprężające i… zdrowe. Łatwo powiedzieć, ale jak tu się śmiać, gdy życie nie daje powodów do radości… Tym bardziej wtedy warto pokusić się o uśmiech! To wielka szansa, by szary i smutny świat nabrał kolorów i poprawiło się twoje samopoczucie.

Śmiech to zdrowie

To nie jest jedynie ludowe porzekadło, że śmiech uzdrawia. Potwierdzają to poważne badania naukowe, które zyskały nawet swoją nazwę – gelotologia (gelos - śmiech). Tęgie głowy udowodniły, że to naprawdę działa! Na całym świecie tworzą się kluby, gdzie ludzie spotykają się, aby… wspólnie się śmiać.

Terapia śmiechem – jak działa?

W Polsce istnieje Akademia Jogi Śmiechu. Pod okiem instruktora można się wręcz nauczyć, jak się śmiać, by mieć z tego najwięcej korzyści dla siebie. Istnieją relacje ludzi w poważnych kryzysach, którym terapia śmiechem pomogła wyjść z życiowego zakrętu.

Przekonaj się, ile zalet ma śmiechoterapia i w jakich codziennych sytuacjach może przegonić kiepski nastrój i pomóc.

  • Uspokaja, daje radość i szczęście. Gdy się śmiejemy, w organizmie podnosi się poziom endorfin – hormonów szczęścia.
  • Dotlenia. Podczas śmiechu pogłębia się oddech. Wymienia się powietrze z całych płuc (podczas, normalnego oddechu tylko 1/3).
  • Wyszczupla. Śmiech wprawia w ruch przeponę, która masuje żołądek, usprawnia pracę jelit. Tak poprawia się trawienie, a dzięki niemu figura.
  • Odmładza. Napinają się mięśnie twarzy, skóra się dotlenia. Opadające policzki i kąciki ust unoszą się jak po botoksie!
  • Ułatwia nawiązywanie relacji z innymi. Uśmiechnięta twarz otwiera serca innych, zachęca do spontaniczności, obniża tremęi skrępowanie, zwiększa akceptację grupy.

Uśmiechu lwa – dlaczego warto nauczyć się tej techniki śmiechu?

Niełatwo zwlec się rano z łóżka, gdy słońce nie chce nas przywitać. Na samą myśl o wyjściu na chłód, najchętniej zakopałabyś się głębiej pod kołdrę. Jednak ciemny zimowy poranek wcale nie musi zaprogramować twojego fatalnego nastroju na cały dzień. Wystarczy jedno proste ćwiczenie, by tak się nie stało.

Jak wykonać uśmiech lwa?

  • Podejdź do lustra np. w łazience.
  • Otwórz szeroko usta, wyciągnij język i zacznij się głośno śmiać, wydając dźwięki „ha, ha, ha”.

Na jaki efekt możesz liczyć?

Już po 30 sekundach poczujesz większy przypływ energii niż po filiżance kawy. Będziesz mieć w nosie szarugę za oknem, a grube swetrzysko, jakie znów musisz na siebie założyć, wyda ci się przyjemnie przytulne.

Dzieje się tak, bo nawet Śmiech wywołany nienaturalnie, wymuszony działa na nas jak ten spontaniczny. Dlatego tak ważne jest, by śmiać się nawet, gdy wcale nie jest nam do śmiechu. Wystarczy już samo uniesienie kącików ust i utrzymanie tej miny przez co najmniej 30 sekund. Efekt będzie większy, gdy dodasz do tego proste sylaby: „hi, hi”, „ho, ho”, ha, ha”, „he, he”.

Jak nauczyć się śmiać, gdy nie jest ci do śmiechu?

Spotkania z przyjaciółkami  zamiast narzekania seanse śmiechu

Przypomnij sobie swoje ostatnie spotkania, rozmowy telefoniczne z przyjaciółką. Lawina narzekań, licytacja, która ma na głowie więcej zmartwień i trosk? To jak kierowanie strumienia światła w mroku na zaśmieconą leśną ścieżkę, podczas gdy obok rosną piękne zielone drzewa i kolorowe kwiaty. Gdy po raz kolejny spotkacie się z koleżanką, postarajcie się dostrzec pozytywne aspekty życia. Jak to zrobić?

  • Uśmiechajcie się, mówiąc, czym zachwyciło was dziecko, co smacznego zjadłyście, co was rozbawiło. Trudno coś takiego sobie przypomnieć? Weźcie więc sprawy w swoje ręce!
  • Zorganizujcie własne śmiechoparty. Umówcie się na wieczór komedii z Netflixa.
  • Obejrzyjcie zdjęcia sprzed lat, skomentujcie własne stroje, fryzury, które wyszły już z mody, powspominajcie pierwsze miłości, wakacje bez rodziców.
  • Niech wasze spotkania będą okazją nie tylko do wspierających rozmów o troskach dnia codziennego, ale też okazją do zabawy. I to tym częściej, gdy coś idzie w życiu nie tak.

Rodzinny odpoczynek na wesoło

Ile razy upominałaś dzieci za wygłupy i zbyt głośny śmiech. Mówiłaś: „Bądź w końcu poważny”, „Wydoroślej”. A może tak wziąć z nich przykład? Policzono, że 3-latki średnio śmieją się 300 razy dziennie, podczas gdy dorośli... 10. Zamiast znów ganić za nieskrępowaną radość, zaraź się dobrym nastrojem. Nie grozi ci żadna choroba, a samouleczenie! Oto kilka pomysłów: 

  • pobawcie się w łaskotki
  • zorganizujcie turniej min
  • wymieńcie się dowcipami
  • powspominajcie zabawne historie z wakacji

Pozwól sobie na spontaniczność, której najlepszymi nauczycielami są dzieci.

Szef mniej groźny w zabawnej sytuacji

Miejsce pracy nie zawsze jest źródłem komfortu. Jeśli już sam widok szefa cię denerwuje, sprawia, że ręce zaczynają ci się pocić, a serce przyspiesza, spróbuj wyobrazić sobie przełożonego w zabawnych okolicznościach.

  • Gdy szef znowu zacznie cię krytykować, pomyśl, że stoi przed tobą... w kapciach z pomponem, pidżamie, z lizakiem w ustach. Taki wewnętrzny śmiech uwolni stres, pomoże nabrać dystansu do krytycznych uwag.

Twórz łańcuszki uśmiechów

Tak często narzekamy na ponure miny ludzi, których spotykamy w autobusie, sklepie, na spacerze. Łatwo możemy to zmienić! Wystarczy, że sami wyślemy im uśmiech, a oni go odwzajemnią. Odpowiadają za to neurony lustrzane – komórki w mózgu zawiadujące naśladowaniem reakcji osób, które obserwujemy.

Uśmiech za uśmiech, to takie dziecinnie proste! Nie zastanawiaj się długo – puść uśmiech w świat.

Czytaj więcej