Co zamiast kremu z chemicznym filtrem? Wypróbuj oleje i minerały do ochrony skóry przed słońcem
Skórę można chronić przed poparzeniem słonecznym również naturalnymi kosmetykami.
Fot. 123RF

Co zamiast kremu z chemicznym filtrem? Wypróbuj oleje i minerały do ochrony skóry przed słońcem

Naturalna ochrona przed słońcem to nie tylko kremy z filtrem UV, lecz odpowiednie odżywianie czy naturalne oleje. Rośliny i minerały są jak parasol osłaniający skórę przed promieniami – dzięki nim możesz bezpiecznie korzystać z dobrodziejstw słonecznych kąpieli. Przekonaj się, które z nich mają takie działanie.

Wszyscy lubimy wygrzewać się na słońcu. W tym roku, po o wielu tygodniach stresu i izolacji, tęsknimy za tym jeszcze bardziej. Słońce daje nam energię i radość. Poprawia odporność, reguluje podwyższone ciśnienie krwi, zwiększa produkcję witaminy D3 i przyspiesza przemianę materii. Korzystajmy jednak z tej przyjemności rozsądnie. Opalenizna, z której jesteśmy tak dumni, to efekt działania promieni UVB. Pamiętajmy przy tym, że ten typ promieniowania bywa także przyczyną oparzeń słonecznych. Promienie UVA są bardziej zdradzieckie, bo rezultaty ich działania mogą być zauważone dopiero po latach w postaci zniszczonej, pokrytej zmarszczkami lub przebarwieniami skóry. 

Dlaczego warto bezpiecznie korzystać ze słońca?

Słońce daje światło i ciepło niezbędne do życia na ziemi, a także oddziałujące na nas leczniczo. Wpływa pozytywnie na nasz nastrój i stan zdrowia – za darmo, wystarczy tylko wyjść z domu lub choćby na balkon. 

  • Dzięki słońcu lepiej... śpimy. Wpływa ono na pracę szyszynki – gruczołu w mózgu, który wytwarza melatoninę. Ta reguluje nasz rytm dobowy: czas na sen i „czuwanie”. Im wyższy poziom melatoniny, tym lepiej zasypiamy i nasz sen jest głębszy. Słońce nas napędza – w dwojaki sposób. Wiosną i latem mamy więcej energii.
  • Czujemy się lżej fizycznie i na duszy. To zasługa powstającej w organizmie pod wpływem słońca serotoniny. Ten hormon poprawia nam nastrój i reguluje apetyt.
  • Dzięki słońcu pozyskujemy też witaminę D, która jest niezbędna do odkładania się wapnia w kościach. To zapewnia nam sprawność. 

By odczuć dobroczynne działanie słońca i nie narazić się na skutki uboczne zbyt dużej dawki promieniowania UV,  trzeba z niego korzystać rozważnie. Na plaży czy nad wodą dermatolodzy rekomendują używanie specjalnych kremów z chemicznymi filtrami. Jednak jeśli intensywnie nie plażujemy, możemy stosować naturalne sposoby ochrony skóry. Jakie metody są skuteczne? 

Naturalne oleje do opalania

Skórę przed słońcem ochronią oleje z:

  • pestek malin,
  • czarnej porzeczki,
  • kiełków pszenicy,
  • orzechów makadamia,
  • słodkich migdałów.

Co prawda nie tworzą na skórze tak mocnej tarczy jak filtry chemiczne, jednak przy słabszym nasłonecznieniu można im zaufać. Wzmacniają też warstwę hydrolipidową skóry. Dzięki temu słońce jej nie wysusza i nie powoduje podrażnień.

Marchwiowa tarcza przeciwsłoneczna

Marchew to popularne warzywo zawiera w sobie beta-karoten – składnik, który blokuje promienie niszczące skórę. Dzięki niemu skóra także lekko brązowieje i broni się przed plamami, piegami i przebarwieniami wywoływanymi przez słońce.

Mineralna blokada przeciwsłoneczna

Tlenek tytanu i cynku należą do tzw. słonecznych filtrów mineralnych. Znajdziemy je nie tylko w kremach i balsamach, ale też kosmetykach do makijażu, np. podkładach i pudrach. Znane są również ze swoich właściwości kojących. Dobrze zatroszczą się o cerę wrażliwą skłonną do alergii.

148102812_m
Kiedy słońce grzeje mocno, przydaje się ochron przeciwsłoneczna.
123RF

Kiedy stosować krem z filtrem?

Jeśli planujesz opalanie lub twoja skóra jest długo wystawiona na mocne działanie słońca (np. w godzinach 10-15), stosuj kosmetyki z wysokimi filtrami chemicznymi (SPF 30-50).

Nakładaj je na 30 minut przed wyjściem na słońce. Aplikacje powtarzaj co 2-3 godziny. Chroń znamiona najwyższym faktorem.

Domowy balsam rozświetlający do twarzy i ciała

W ciepłe dni, gdy odsłaniamy więcej ciała, warto posmarować się balsamem z iskrzącymi drobinkami (np. dekolt, nogi, ramiona). Można do tego wykorzystać rozkruszone rozświetlające cienie do powiek w beżowych odcieniach. Odrobinę pyłku mieszamy z balsamem do ciała i wcieramy go w skórę. Proszek można też dodać do kremu do twarzy i wetrzeć go np. w kości policzkowe.

 

 

Czytaj więcej