Lato sprzyja spotkaniom w ogrodzie. Aromat grillowanych warzyw, świeża lemoniada w dłoni i towarzystwo przyjaciół – brzmi jak idealny scenariusz na letnie popołudnie.
Spis treści
Garden party to relaks i zabawa, ale także okazja, by pokazać się z jak najlepszej strony. Styl jest ważnym elementem każdego z nas. W końcu jak cię widzą, tak cię piszą. Nie kończy się on jednak na tym, co znajduje się w naszej garderobie. Nie możesz nagle zapomnieć o wszystkich zasadach dobrego wychowania, a savoir-vivre schować do kieszeni. Bo choć rozmowy płyną lekko, a grill rozpieszcza zapachami, to nietaktowne pytanie lub „tylko jeden papierosek” mogą skutecznie zepsuć nawet najpiękniejszy wieczór. Wystarczy poznać kilka podstawowych zasad, a potem spróbować wdrożyć je w życie, aby stać się gościem, którego każdy gospodarz z chęcią zaprosi ponownie.
Spotkania plenerowe na szczęście nie wymagają stroju w stylu glamour, nie obowiązują ani smokingi, ani długie, wieczorowe suknie. Możesz postawić na ubrania, w których czujesz się komfortowo. Oczywiście, o ile nie jest to wyciągnięty T-shirt z grafiką tak spraną, że już nie do końca wiadomo, co na niej było lub klapki, które nadają się na plażę lub basen.
Mimo nieformalnego charakteru pamiętaj o zachowaniu schludności i klasy, w końcu także w ten sposób okazujesz szacunek gospodarzom. U pań świetnie sprawdzi się zwiewna sukienka lub lniany kombinezon, przełamane modnymi sneakersami. Wieczory robią się coraz chłodniejsze, więc dobrze mieć ze sobą lekki sweterek lub jeansową kurtkę. A panowie? Bezpiecznym, wygodnym i eleganckim zestawem będą chinosy, lniana koszula oraz mokasyny. Do tego marynarka lub lekki sweter, które dodadzą szyku i ochronią przed wieczornym spadkiem temperatury.
Zasada „lepiej za wcześnie niż o 2 minuty za późno” świetnie sprawdza się na lotnisku. Jednak, gdy ktoś zaprasza cię do siebie, dobrze nie brać jej aż tak głęboko do serca. Pojawienie się pół godziny przed startem wydarzenia może być dla gospodarzy dużym stresem. Ostatnie chwile przed rozpoczęciem imprezy są zazwyczaj bardzo intensywne - możesz zastać ich jeszcze w fartuchu, w trakcie ustawiania talerzy czy przyprawiania sałatek.
Najlepiej pojawić się z „eleganckim marginesem” - 10 – 15 minut po umówionej godzinie. Gospodarz zyska chwilę na złapanie oddechu, a wszyscy wejdą w imprezowy klimat bez presji. Jeżeli jednak na horyzoncie jest zagrożenie większym spóźnieniem, w dobrym tonie jest wysłać krótką wiadomość z przeprosinami. To drobny gest, który pozostawia wrażenie.
Garden party sprzyja nawiązywaniom relacji i rozmowom w mniejszym lub większym gronie. Warto mieć zatem z tyłu głowy, że to nie jest debata, a wydarzenie, które ma na celu wszystkich zrelaksować i pozwolić miło spędzić czas. Lepiej unikać drażliwych tematów. Politykę i religię zostaw na inne okazje. Dobrym wyborem będą podróże, ciekawe książki, ulubione podcasty i nowo poznane knajpki godne polecenia.
Ważna zasada: słuchać równie chętnie, jak mówić. Monologi - nawet najbardziej błyskotliwe - męczą. A narzekanie? Tego zdecydowanie nikt nie chce słyszeć między kęsem grillowanej cukinii a łykiem lemoniady.
Jeśli w towarzystwie pojawiają się nowe osoby, kultura wymaga, by zadbać o integrację i dać się poznać z życzliwej strony. Nie trzeba być do tego wulkanem energii, ale kilka lekkich, neutralnych pytań, zawsze będzie mile widzianych.
Wbrew pozorom zachowanie przy stole jest często bardzo wnikliwie obserwowane przez uczestników spotkania. Zwłaszcza jeżeli wśród gości pojawiają się nowe osoby. Stół zastawiony pysznościami po brzegi kusi – warzywa, mięsa, przekąski wołają z każdej strony. Ale zasada jest prosta: nawet jeśli coś smakuje obłędnie, nie wypada zapełniać talerza po brzegi.
Nakładaj małe porcje. W końcu zawsze można wziąć dokładkę… i oczywiście pamiętaj, że każdy chce spróbować tych pyszności. A jeżeli któraś z potraw wyjątkowo przypadła ci do gustu, lepiej postawić na komplement i zapytać o przepis, niż objadać się bez granic.
Ten punkt jest formalnością, o której mamy nadzieję, nie trzeba przypominać – nie wypada pojawiać się z pustymi rękami. Nie chodzi oczywiście o drogie, wystawne prezenty – te lepiej zostawić na wyjątkowe okazje. Świeże, sezonowe kwiaty, domowa konfitura lub dobrej jakości kawa, to klasyki, które się zawsze sprawdzają. Świetne wrażenie pozostawi też własnoręcznie upieczone ciasto, które gospodarze będą mogli podać na deser.
Perfekcyjnie dopracowany stół, deszcze spadających gwiazd na niebie. Niby idealnie, a jednak jest kilka nawyków, które skutecznie potrafią zepsuć całą atmosferę. Czego lepiej unikać, żeby nie zostać tym gościem, który rujnuje imprezę?
Dobre wrażenie nie zależy wyłącznie od tego, co robisz i jak się zachowujesz, ale również od umiejętności powstrzymania się od nieodpowiednich komentarzy, krytyki czy zachowań, które mogłyby zakłócić przebieg spotkania lub przeszkadzać innym. Warto zachować klasę, elegancję i wyczucie sytuacji. Goście, którzy wnoszą pozytywną energię, śmiech i rodzinną atmosferę, potrafią prowadzić ciekawą rozmowę, są nie tylko mile widziani, ale również chętnie zapraszani na kolejne wydarzenia. Bądź jednym z nich.