Będą idealnym dodatkiem do sosów, zup czy warzyw.
Twardsze, śródziemnomorskie zioła, takie jak oregano, tymianek, rozmaryn, szałwia czy mięta, bardzo dobrze znoszą suszenie. Po odparowaniu wody ich aromat często staje się jeszcze bardziej skoncentrowany, dlatego świetnie sprawdzają się jako przyprawa do zup, sosów, pieczonych warzyw, mięs i marynat. Z kolei delikatne liście bazylii, kolendry, koperku, natki pietruszki czy szczypiorku lepiej mrozić. Dzięki temu zachowują więcej świeżego smaku, naturalnego koloru i cennych składników.
Zioła przeznaczone do suszenia najlepiej zbierać w suchy, pogodny poranek, gdy obeschnie rosa, ale zanim słońce zacznie mocno grzać. Gałązki warto rozłożyć cienką warstwą lub związać w małe pęczki i powiesić w przewiewnym, zacienionym miejscu. Optymalna temperatura suszenia to około 30–40°C. Pełne słońce nie jest wskazane, ponieważ może osłabić aromat i pozbawić liście koloru. Dobrze wysuszone zioła łatwo kruszą się w palcach.
Mrożenie sprawdzi się wtedy, gdy zależy ci na smaku jak najbardziej zbliżonym do świeżych ziół. Umyte i osuszone liście posiekaj, przełóż do foremki na lód i zalej niewielką ilością wody lub oliwy. Takie kostki można zimą wrzucać bezpośrednio do zup, sosów, gulaszu czy duszonych warzyw. To wygodne rozwiązanie, które pozwala uniknąć marnowania nadmiaru ziół z ogrodu lub doniczki.
Suszone zioła przechowuj w szczelnych słoikach albo metalowych puszkach, z dala od światła, wilgoci i źródeł ciepła. Mrożone najlepiej zużyć w ciągu kilku miesięcy.