Warto znać mniej i bardziej charakterystyczne jej symptomy, np. niższy niż dawniej wzrost, by jak najwcześniej rozpocząć leczenie.
To mit, że bóle stawów, „strzelanie" w kolanach czy bóle kości podczas zmiany pogody są objawami osteoporozy. Sama w sobie latami nie daje objawów. Lepiej więc mówić o sygnałach ostrzegawczych, które powinny skłonić do zrobienia densytometrii i oceny ryzyka złamań.
Wykonaj ocenę ryzyka osteoporozy, jeśli:
Nie każda złamana kość oznacza osteoporozę. O chorobie świadczą przede wszystkim tzw. złamania niskoenergetyczne, czyli powstałe po urazie, który u zdrowej osoby nie powinien doprowadzić do złamania.
Kość przez całe życie podlega regularnym „remontom”. Odpowiednie komórki – osteoklasty, usuwają stare lub uszkodzone fragmenty kości, a inne – osteoblasty, wypełniają je bogatą w minerały tkanką. Dzięki temuszkielet potrafi naprawiać mikrouszkodzenia i dostosowywać swoją wytrzymałość do obciążeń.Szacuje się, że w ciągu 10 lat większość naszego szkieletu przechodzi cykl przebudowy.
Około 20–30% złamań osteoporotycznych dotyczy panów, a po złamaniu szyjki kości udowej rokowanie u mężczyzn bywa gorsze niż u kobiet. Zmobilizuj więc męża do profilaktycznej densytometrii. To bezbolesne i nieinwazyjne badanie, które pozwala ocenić gęstość mineralną kości i oszacować ryzyko złamań. Trwa 10–20 minut i nie wymaga przygotowania. Wykorzystuje bardzo małą dawkę promieniowania rentgenowskiego – nawet 10–20 razy mniejszą niż większość typowych RTG! Najczęściej ocenia się odcinek lędźwiowy kręgosłupa i szyjkę kości udowej, czyli miejsca najbardziej narażone na złamania osteoporotyczne.