Znane wszystkim badanie od 1 sierpnia 2026 r. przestaje być finansowane przez NFZ. Ale… to dobrze, bo w zamian w programie profilaktyki raka szyjki macicy dostaniemy diagnostykę znacznie bardziej nowoczesną.
Historia cytologii zaczyna się w 1928 roku, kiedy grecki lekarz Georgios Papanikolaou ogłosił odkrycie, że w komórkach pobranych z szyjki macicy można rozpoznać zmiany nowotworowe, zanim pojawią się pierwsze objawy. Wtedy to był niemal szok – do tej pory rak był wykrywany dopiero wtedy, gdy choroba była już zaawansowana. Jednak w latach 40. XX wieku metoda została potwierdzona naukowo, a od lat 50. zaczęła być stosowana w programach badań przesiewowych na całym świecie. Efekty okazały się spektakularne – śmiertelność z powodu raka szyjki macicy spadła nawet o 60–90 proc. To badanie uratowało więc miliony kobiet i uważane jest za jeden z największych sukcesów medycyny profilaktycznej XX wieku. Przez wiele lat cytologia była podstawą badań przesiewowych także w Polsce.
Podczas cytologii ginekolog pobiera wymaz z szyjki macicy, a w laboratorium ocenia się, czy komórki wyglądają prawidłowo, czy już zaczynają się zmieniać. Problem polega jednak na tym, że to badanie wykrywa skutek – czyli właśnie owe zmiany – a nie pierwotną przyczynę. Dziś już wiemy, że niemal wszystkie przypadki raka szyjki macicy są związane z przewlekłym zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV), a zwłaszcza jego niektórymi typami. Dlatego coraz więcej krajów przechodzi na badania molekularne wykrywające obecność tego wirusa, co umożliwia rozpoczęcie odpowiedniego postępowania, jeszcze zanim pojawią się zmiany widoczne w cytologii. Teraz do tego grona dołącza i Polska.
Od tego dnia wprowadzony zostanie nowy system badań przesiewowych. Zamiast dotychczasowej cytologii, podstawowym badaniem będzie test HPV HR na obecność wirusa HPV.
Test HPV HR będzie wykonywany profilaktycznie w ramach NFZ u kobiet w wieku 25–64 lat – skierowanie jest niepotrzebne, wystarczy zgłosić się do dowolnej poradni ginekologiczno-położniczej, która ma podpisaną umowę z NFZ.
Badanie trwa kilka minut, jest bezpieczne i zwykle nie powoduje bólu. Materiał do testu HPV pobiera się dokładnie w taki sam sposób jak do tradycyjnej cytologii.