Kiedy zwykły krem to za mało, warto sięgnąć po bardziej skoncentrowaną formułę.
Po całym dniu nie tylko zmysły proszą się o odpoczynek. Cera będzie ci wdzięczna za skoncentrowaną dawkę relaksu, odprężenia, ukojenia. Zapewnią jej to np. herbaciane wyciągi, łagodząca wąkrota azjatycka, peptydy rozluźniające mięśnie twarzy.
Najlepiej dostarczysz ich w maseczce kremowej. Jest otulająca, treściwa, a samo jej nakładanie przyjemne i wyciszające. Po prostu zrób z tego rytuał: maskę rozmasuj pędzlem, daj sobie 10–15 minut i pozwól skórze odetchnąć. Polubisz ten zabieg także za miły chłodek i kojące aromaty, które niosą ze sobą niektóre maski typu relaxing.
Zawiera m.in. neuropeptydy oraz kwas GABA, które odprężają skórę.
Na bazie wyciągu z zielonej herbaty, który działa na cerę jak odświeżający shot.
Na zimno zmniejsza dyskomfort cery i ją wygładza.