Zacznij działać teraz, a wkrótce będziesz cieszyć się jędrnym ciałem.
Zadbane ciało zaczyna się od prostych pielęgnacyjnych nawyków. Kluczowym elementem takiej rutyny jest masaż – pobudza krążenie, usprawnia przepływ krwi i limfy oraz wspiera usuwanie toksyn, które sprzyjają powstawaniu cellulitu. Możesz wykonywać go na różne sposoby – warto wypróbować kilka technik i stosować je naprzemiennie, dopasowując do własnych potrzeb. Kilkanaście minut dziennie wystarczy, by po kilku miesiącach zauważyć znaczącą różnicę.
Posmaruj ciało balsamem. Chwyć mięsień uda kciukiem i resztą palców i uciskaj go jak ciasto. Potem kciukiem i palcem wskazującym chwytaj skórę miejsce przy miejscu. Pośladki ostukaj pięściami, potem brzegiem dłoni. Brzuch oszczypuj, aż się lekko zaróżowi. Masaż zakończ głaskaniem.
Udo i pośladek posmaruj olejkiem. Wybierz największą bańkę z zestawu, ściśnij ją, przyłóż do skóry nad kolanem i puść – bańka powinna przyssać się do ciała. Przesuwaj ją po skórze do góry, kreśląc kółka. Pośladki również masuj okrężnymi ruchami. Zabieg powtarzaj 3 razy w tygodniu przez 15 minut.
Idealnie sprawdza się przy redukcji tzw. pomarańczowej skórki. Głowica urządzenia wykonuje ruchy masujące, ale głównym jego działaniem jest rozbijanie cellulitu za pomocą fal ultradźwiękowych. To poprawia krążenie, stymuluje produkcję kolagenu i elastyny, prowadząc do ujędrnienia ciała. Zabieg jest bezinwazyjny, kosztuje 100–150 zł.
Do tego zabiegu nie potrzebujesz kosmetyków. Wykonuj go przed prysznicem: szczotkuj suchą skórę od dołu ku górze, stosując posuwiste ruchy (brzuch w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara). W ten sposób ujędrniasz skórę i wspierasz jej kondycję.
Wybierz, co lubisz: piłeczkę z wypustkami, szorstką rękawicę lub urządzenie na baterie. Ciało przed zabiegiem powinno być delikatnie rozgrzane, wówczas lepiej wchłaniają się substancje odżywcze zawarte w kosmetykach. Posmaruj ciało kosmetykiem i wykonuj masażerem okrężne ruchy – zawsze w kierunku serca i od serca w górę.