Te produkty warto włączyć do letniego menu. Wspierają naturalną barierę skóry
Fot. Getty Images

Te produkty warto włączyć do letniego menu. Wspierają naturalną barierę skóry

Piękna opalenizna to marzenie każdej z nas. Okazuje się, że niektóre produkty wzmacniają skórę od środka, dlatego szczególnie warto jeść je zwłaszcza latem. O czym mowa?

Słońce uruchamia w skórze powstawanie wolnych rodników, czyli reaktywnych cząsteczek, które przyśpieszają starzenie i osłabiają komórki. Organizm radzi sobie z nimi tym łatwiej, im więcej dostaje przeciwutleniaczy z jedzenia. Te związki chronią, zwiększają tolerancję skóry na słońce i wyciszają stan zapalny. Dzięki nim opalenizna jest ładniejsza i trzyma się dłużej. Kolorowe warzywa, owoce, ryby i zielone liście wzmacniają naturalną barierę cery, a w odróżnieniu od kremów nie blokują produkcji witaminy D. 

Kolorowe owoce zawierające likopen i beta-karoten

Likopen i beta-karoten to barwniki, które naprawdę wzmacniają skórę i chronią ją przed słońcem. Likopen z pomidorów potrafi zwiększyć jej odporność na poparzenia nawet o 40 proc. i chroni przed czerniakiem. Najwięcej dają przetwory, np. przecier, sok, a nawet keczup, bo z nich likopen wchłania się najlepiej. W sierpniu łącz świeże pomidory z bazaru z domowym sosem, sięgaj po czerwoną paprykę, różowego grejpfruta i arbuza. Beta-karoten z brzoskwiń, moreli i marchwi wymiata wolne rodniki i nadaje cerze ciepły koloryt. Szklanka soku z marchwi dostarcza go aż 22 mg.

Kwasy omega-3 zawarte w tłustych rybach

Kwasy omega-3 łagodzą skórne reakcje na słońce i wzmacniają barierę naskórka. Działają przeciwzapalnie, poprawiają nawilżenie cery, regulują pracę gruczołów łojowych i opóźniają powstawanie zmarszczek. Najwięcej omega-3 mają tłuste ryby morskie, np. śledź, makrela, pstrąg, sardynki i łosoś. Jadaj je przynajmniej dwa razy w tygodniu. Latem łatwo o świeżą rybę, smażalnie kuszą wzdłuż nadmorskich promenad, a grill na tarasie pachnie wakacjami. Weganki znajdą omega-3 w orzechach włoskich, siemieniu lnianym, oleju rzepakowym i awokado. Dodatkowo, nienasycone kwasy tłuszczowe pomagają też utrzymać prawidłową masę ciała.

Zielone warzywa działają jak tarcza ochronną

Ciemnozielone liście to naturalny filtr od środka. Luteina ze szpinaku działa na cerę jak okulary przeciwsłoneczne, a przy tym chroni plamkę żółtą. Jarmuż, szpinak i burak liściowy aktywują własną obronę skóry, bo zawierają kwas foliowy oraz witaminy A, C i E. Regularne jedzenie zielonych liści potrafi obniżyć ryzyko raka skóry nawet o 55 proc. Latem najłatwiej o świeże liście, więc rób z nich zielone koktajle i chłodniki. Postaw też na warzywa kapustne, czyli brokuły, kalafior i brukselkę. Sulforafan z brokułów chroni komórki przed słońcem jeszcze przez kilka dni po posiłku. Jedz je na parze, w sałatce albo w zielonym koktajlu.

Słodko-gorzkie wsparcie

Ciemna czekolada z zawartością kakao co najmniej 60 proc. jest pełna flawonoidów, które neutralizują wolne rodniki. Dwie kostki dziennie wydłużają odporność skóry na słońce nawet dwukrotnie. Jeszcze więcej antyoksydantów daje surowe kakao zalewane wodą zamiast mleka. Podobnie działa herbata, bo zawiera kwercetynę. Kolor listków nie ma znaczenia, czarna, zielona i biała wspierają skórę tak samo. Pij do 4 filiżanek dziennie. Zieloną parz 3-5 minut i nie zalewaj wrzątkiem, pierwszy napar wylej, drugi wypij. Herbata wspiera naprawę DNA skóry.

Czytaj więcej