Mowa ciała kłamcy. Jakie sygnały mogą zdradzać nieszczerość?
Fot. Getty Images

Mowa ciała kłamcy. Jakie sygnały mogą zdradzać nieszczerość?

Nie lubisz być oszukiwana, prawda? Poznaj zatem potwierdzone badaniami sposoby na rozpoznanie kłamstwa.  

Są specjalistami kryminalistyki, ale przede wszystkim to psychologowie, którzy potrafią czytać w myślach i demaskować najmniejszy fałsz w ludzkich słowach oraz zachowaniu. Profilerzy policyjni opisują charakter przestępcy na podstawie śladów zachowania zostawionych na miejscu zbrodni. W ten sposób pierwszy portret psychologiczny nieznanego sprawcy stworzył amerykański psychiatra dr Thomas Bond. Wydarzyło się to ponad 130 lat temu, a portretowanym był budzący postrach w XIX-wiecznym Londynie Kuba Rozpruwacz. Profilerzy behawioralni natomiast ustalają na podstawie zachowania, czy ktoś jest szczery, czy nie. Niczym wariograf, tylko... lepiej, bo zauważają najbardziej subtelne oznaki mijania się z prawdą. Jesteś ciekawa, jak to robią? Tajniki warsztatu zdradza profilerka Natalia Hofman w książce „Jak wykryć kłamstwo”.

Pierwsze sygnały – może to nieprawda

Kłamstwo trudno odkryć, łapiąc kogoś za słowa, ale można usłyszeć. Oczywiście nie wprost. Zdradza je ton głosu – gdy jest coraz wyższy, to znak, że osoba mówiąca jest zdenerwowana, więc być może mija się z prawdą. Zdradza je też tempo wypowiedzi, np. kłamca próbujący ukryć złość albo strach, często mówi coraz szybciej. A jeśli dobiera słowa wolniej niż zwykle, można podejrzewać, że np. stara się ułożyć jakąś historię. Ci, którzy oszukują, opowiadają o zdarzeniach, zachowując ściśle ich chronologię. Osoby prawdomówne przedstawiają zdarzenia tak, jak je zapamiętały, czyli nie po kolei. Jeszcze więcej do myślenia daje mikroekspresja, czyli trwająca dosłownie moment reakcja mimiczna odzwierciedlająca emocje. Bardzo trudno ją kontrolować. Kiedy marszczą się brwi, zaciska szczęka, pojawia cień grymasu i natychmiast twarz się wygładza, to sygnał: coś jest nie tak. Warto wiedzieć, że emocje, które ktoś chce ukryć, pojawiają się zawsze jako pierwsze. Zaskoczony człowiek najpierw drgnie, potem przykryje zaskoczenie, np. uśmiechem. Nieszczerą uwagę zdradza też reakcja spóźniona w stosunku do wypowiadanych słów. Kiedy ktoś dziękuje ci za prezent, ale uśmiecha się po ułamku sekundy, to pewnie podarunek mu się nie spodobał.

Więcej niż mimika – o czym mówią oczy

Znajomy widząc cię, uśmiecha się, ale czujesz, że coś jest nie tak: rozciągają się jego wargi, lecz oczy pozostają chłodne. Szczery uśmiech uruchamia mięśnie jarzmowe, podnosząc kąciki ust i mięśnie okrężne oka, tworząc drobne zmarszczki w kącikach. Ale też rozjaśnia spojrzenie. Pracę mięśni można wymusić. To, co dzieje się z oczami, jest poza kontrolą. Ten człowiek pewnie stara się coś przed tobą ukryć i nie cieszy się ze spotkania. Warto zwracać też uwagę na wielkość źrenic. Powiększające się – zdradzają zainteresowanie i pozytywne emocje. Gdy ktoś ucieka ze spojrzeniem, podejrzewamy nieszczerość. Częściej jednak to sygnał złości. Mija się z prawdą raczej ten, kto przeciąga kontakt wzrokowy, wpatruje się w oczy.

Drobne gesty – ukryte znaczenia

Składanie dłoni w piramidę, tzw. gest wieży, oznacza opanowanie i pewność siebie. Ale tylko w teorii, bo to gest wyuczony, sztuczny, podobnie jak rozkładanie rąk, wyznaczanie punktów lub granic w przestrzeni. Taką gestykulację, sztuczną, wręcz teatralną, często widzimy w wykonaniu polityków. Specjalistom od tropienia nieprawdy mówi ona jedno: ten, kto wygłasza przemówienie, okraszając je takimi gestami, bardzo chce przekonać słuchaczy do siebie i do swoich racji. „Odrobił lekcje” to znaczy nauczył się tego, co ma do powiedzenia, ale niekoniecznie sam w to wierzy. Niepewność i brak wiary może też sygnalizować częste, mimowolne sięganie dłonią do nosa czy pocieranie brody. Podobnie jak dotykanie okolic ust albo ich zasłanianie. Ale uwaga, to nie zawsze równa się kłamstwo. Podobnie jak ręce splecione na klatce piersiowej albo założone za plecami czy trzymane w amerykańskim stylu w kieszeniach. Taka postawa ma dodać odwagi, pewności siebie. Może, ale nie musi, oznaczać strach czy mijanie się z prawdą. Profilerzy uczulają, żeby żadnego z takich sygnałów nie interpretować wyrywkowo. W języku ciała nie ma jednoznacznych komunikatów, nie ma też jednoznacznej oznaki kłamstwa. Owszem, można je odkryć, ale trzeba analizować jednocześnie wiele elementów: gesty, mimikę, ton głosu, pozę, cały kontekst. Jeśli intuicyjnie czujemy, że coś się nie zgadza, że nasz rozmówca zakłada maskę, gra, że jest jakaś niespójność pomiędzy jego zachowaniem a tym, co mówi, to znak, że coś faktycznie jest na rzeczy

Płeć kłamstwa

Z badań i statystyk wynika, że 52 proc. mężczyzn i 48 proc. kobiet ma sekrety przed partnerem. Co ciekawe, najczęściej zatajamy przed sobą nie romanse, lecz... finanse. Każda płeć ma kłamstwa charakterystyczne dla siebie.

  • Panie zwykle zaniżają swoje wydatki (wiedzą, że mężczyźni wysoko cenią sobie gospodarność), panowie zaniżają dochody.
  • Na liście kobiecych kłamstw wysoko jest też wiek i waga.
  • Mężczyźni z kolei często podkoloryzowują swoje osobiste osiągnięcia (zwłaszcza gdy są we własnym gronie).
  • Kobiety mają tendencję do pomniejszania swojej wartości w obecności mężczyzn. Często udają też bardziej uległe, niż są w rzeczywistości. 

Czytaj więcej