Specjaliści twierdzą, że to jedyny skuteczny sposób na choroby psychosomatyczne. Jakie jeszcze mogą być korzyści z praktykowania jogi?
Regularne ćwiczenia przynoszą zadziwiająco pozytywne efekty. Można je zmierzyć i odczuć już po miesiącu.
Przez lata joga kojarzyła się z medytacją i duchowością. Dziś lekarze polecają ją pacjentkom z nadciśnieniem, przewlekłymi bólami kręgosłupa czy bezsennością. Powód? Asany jogi działają na układ nerwowy tak skutecznie, że obniża się poziom hormonu stresu, kortyzolu, nawet o 25 proc. Wystarczy ćwiczyć trzy razy w tygodniu po 30-45 minut. Po dwóch tygodniach stawy stają się bardziej ruchome, mięśnie przestają być napięte. Po miesiącu poprawia się sen. Powolne ruchy połączone ze świadomym oddechem resetują układ współczulny. Dla kobiet po czterdziestce szczególnie ważne jest wzmacnianie mięśni głębokich, tych, które m.in. podtrzymują kręgosłup. Pozycje stojące właśnie je angażują.
Nie musisz wykonywać skomplikowanych pozycji. Na początek, by poczuć się lepiej, naprawdę wystarczą podstawowe.
Joga dla kobiet po czterdziestce to głównie hatha – spokojne tempo, przejrzyste instrukcje, czas na oddech między pozycjami. Są też zajęcia specjalnie zaprojektowane dla osób z problemami ze stawami – joga łagodna albo joga na krześle. Wybierając instruktora, sprawdź, czy ma ukończone szkolenie trwające minimum 200 godzin. To standard w branży. Dobry nauczyciel pokazuje modyfikacje dla różnych poziomów zaawansowania i nie zmusza do forsowania, przekraczania granic bólu. Ćwiczenia online mają sens, jeśli znajdujesz instruktora, który mówi zrozumiale i pokazuje warianty pozycji. Problem w tym, że nikt nie skoryguje ustawienia kręgosłupa czy ramion. Dlatego na początku warto choć kilka razy pójść na zajęcia stacjonarne. Do ćwiczeń w domu wystarczy mata antypoślizgowa oraz wygodne ubranie. Pomocny jest klocek, który podkładasz pod dłonie, gdy nie sięgasz do podłogi.
Weekend z jogą to sposób na reset. Wrócisz z energią i nowymi nawykami.
Wyjazdy jogowe to nie wakacje all inclusive. Rano budzi cię dzwonek na pierwszą sesję o siódmej, przed śniadaniem ćwiczysz godzinę, po obiedzie kolejna godzina, wieczorem relaksacja. Brzmi męcząco? Działa odwrotnie. Po trzech dniach czujesz się lżejsza, spokojniejsza, wyspana. Takie wyjazdy organizowane są dla wszystkich poziomów zaawansowania. Nawet jeśli dopiero zaczynasz, znajdziesz ofertę dla początkujących. Instruktorzy dostosowują tempo i pokazują prostsze warianty pozycji. Przewaga nad domowymi ćwiczeniami? Intensywność i brak pokus w postaci telefonu, prania czy gotowania obiadu. Wyjazdy w Polsce kosztują od 800 do 1500 złotych za weekend z wyżywieniem i zakwaterowaniem.
Przestrzeganie kilku prostych reguł sprawi, że ćwiczenia będą przyjemnością, a nie powodem bólu lub kontuzji.