Nie wpadaj w panikę. Takie żądanie nie zawsze jest zasadne, a w wielu przypadkach od decyzji urzędu można się odwołać.
ZUS może zażądać zwrotu pieniędzy m.in. od osób pobierających wcześniejszą emeryturę, które dorabiały do świadczenia, przekroczyły ustawowe limity zarobków i nie poinformowały o tym Zakładu. W takiej sytuacji mogły otrzymywać emeryturę w pełnej wysokości, choć powinna zostać zmniejszona albo zawieszona.
Zdarza się jednak, że decyzję o zwrocie otrzymuje także osoba, która osiągnęła już powszechny wiek emerytalny. Może się tak stać, gdy podczas przeliczania emerytury ZUS wykryje nieprawidłowości w dokumentacji dotyczącej okresów składkowych lub zakwestionuje np. świadectwo pracy. Jeśli ZUS udowodni, że doszło do działania w złej wierze, np. świadomego posługiwania się sfałszowanymi dokumentami, może obniżyć świadczenie, a nawet wstrzymać jego wypłatę.
Jeżeli jednak osoba pobierająca świadczenie nie wiedziała o błędach w dokumentacji i nie działała celowo, sytuacja wygląda inaczej. Od decyzji ZUS można odwołać się do sądu okręgowego – sądu pracy i ubezpieczeń społecznych – za pośrednictwem oddziału ZUS, który wydał decyzję. Na odwołanie jest miesiąc od dnia doręczenia decyzji. Postępowanie odwoławcze jest bezpłatne.
Ośrodek pomocy społecznej może zażądać zwrotu zasiłku celowego, jeśli został on wydany niezgodnie z przeznaczeniem. Taki zasiłek przyznaje się na konkretny cel, np. zakup żywności, leków czy opału.
OPS może sprawdzić sposób wykorzystania pieniędzy, m.in. na podstawie imiennych faktur. Otrzymanego świadczenia nie można samodzielnie przeznaczyć na inny cel, nawet jeśli wydaje się on pilniejszy. Jeśli wiadomo, że pieniądze zostały wydane inaczej niż przewidywała decyzja, warto jeszcze przed jej wydaniem na piśmie wyjaśnić swoją sytuację i przedstawić powody takiego działania. Jeśli decyzja o zwrocie została już wydana, można się od niej odwołać w ciągu 14 dni do samorządowego kolegium odwoławczego, za pośrednictwem ośrodka, który wydał decyzję.
OPS może również zakwestionować prawo do innych świadczeń i zażądać ich zwrotu. Dotyczy to m.in. dodatku mieszkaniowego, jeśli okaże się, że osoba pobierająca świadczenie nie mieszka w lokalu, na który zostało ono przyznane, albo nie wykazała wszystkich swoich dochodów.
Jeżeli decyzja nakazująca zwrot świadczenia stała się prawomocna, nie zawsze oznacza to konieczność natychmiastowej spłaty całej kwoty. Można wystąpić o umorzenie długu, rozłożenie go na raty albo odroczenie terminu płatności.
Wniosek należy złożyć do instytucji, która domaga się zwrotu – np. ZUS, OPS czy urzędu gminy. Warto zrobić to jak najszybciej, zanim urząd zacznie potrącać należność z bieżącego świadczenia lub skieruje sprawę do egzekucji.
Przy wniosku o rozłożenie długu na raty warto zaproponować konkretną wysokość rat i harmonogram spłat oraz dołączyć dokumenty pokazujące sytuację finansową i życiową.
W przypadku wielu świadczeń obowiązuje zasada, zgodnie z którą urząd nie może żądać zwrotu nienależnie pobranych kwot, jeśli minęło 5 lat od końca okresu, za który świadczenie zostało wypłacone.
Dlatego po otrzymaniu wezwania do zwrotu warto przede wszystkim dokładnie sprawdzić decyzję: czego dotyczy, za jaki okres urząd żąda pieniędzy i z jakiego powodu. Samo żądanie urzędu nie oznacza jeszcze, że trzeba bez sprawdzenia oddać całą wskazaną kwotę.