Ugoda może zakończyć spór, ale uważaj na te zapisy. Możesz sporo stracić
Fot. Getty Images

Ugoda może zakończyć spór, ale uważaj na te zapisy. Możesz sporo stracić

Zawarcie ugody daje możliwość negocjowania warunków i często pozwala uniknąć długiego postępowania sądowego. Przed podpisaniem warto jednak dokładnie sprawdzić, na co właściwie się zgadzamy.

Windykator proponuje ugodę? Sprawdź jej warunki

Jeśli masz dług, a windykator proponuje np. odroczenie spłaty i rozłożenie na raty, to może być dla ciebie korzystne. Ale bywa, że firmy windykacyjne narzucają klientom ugody, które nie są uczciwe.

Nie podpisuj ugody, gdy nie wiesz, o jaki dług chodzi. Zadzwoń do windykatora i zażądaj informacji, o jaką zaległość chodzi, kiedy minął termin zapłaty, jaki jest numer niezapłaconej faktury itp.

Jeżeli w treści zobaczysz sformułowania: „zrzekam się zarzutu przedawnienia” lub „uznaję dług w całości” – nie podpisuj! Windykator może chcieć w ten sposób wymusić spłatę długu, który jest już przedawniony. Sprawdź termin przedawnienia. Powołaj się na art. 117 oraz art. 118 Kodeksu cywilnego, wskaż, że roszczenie jest przedawnione, odmów zawarcia ugody i zażądaj zaprzestania dochodzenia roszczenia.

Uważaj na presję czasu. Jeśli warunkiem zawarcia korzystnej ugody jest przelew nie później niż do końca dnia, może to być próba oszustwa.

Ugoda z ubezpieczycielem – uważaj na te zapisy

Należy ci się odszkodowanie, ale ubezpieczyciel znacznie zaniżył jego kwotę. Jeśli ją zakwestionujesz, możesz otrzymać propozycję ugody – z kwotą nieco wyższą niż w pierwszej wersji, ale wciąż możesz ją negocjować.

Nie podpisuj ugody, jeśli jest w niej zapis mówiący, że „kwota proponowana w ugodzie zaspokaja wszelkie obecne i przyszłe roszczenia”. Oznacza on, że jeśli po czasie na jaw wyjdą nowe okoliczności i pojawią się dodatkowe koszty, nie otrzymasz już ani grosza.

Warto wiedzieć, że bezsporna kwota odszkodowania (zwykle ta pierwotnie zaproponowana przez ubezpieczyciela) musi być wypłacona w terminie 30 dni od zgłoszenia szkody. Otrzymasz ją nawet, jeśli nadal negocjujesz z ubezpieczycielem wyższą kwotę.

W wypracowaniu dobrych warunków ugody może pomoc Sąd Polubowny przy Rzeczniku Finansowym. Jako strona sporu możesz złożyć wniosek o przeprowadzenie postępowania (opłata stała to 50 zł). Ma ono charakter polubowny, więc wymaga zgody obu stron. Więcej informacji na: rf.gov.pl/polubowne.

Ugoda jest możliwa także w prywatnych sporach

Podpisywana bywa często w sprawach majątkowych, można np. zawrzeć ugodę o dział spadku. Ale i tu trzeba zachować ostrożność.

Jeśli majątek nie został obiektywnie wyceniony (np. przez biegłego), nie masz pewności, co wchodzi w jego skład albo czy nie jest obciążony (np. hipoteką lub roszczeniami osób trzecich), podpisanie ugody może okazać się dla ciebie niekorzystne.

Nie podpisuj jej, jeśli ktoś ze spadkobierców nalega, a ugoda zawiera ogólne sformułowania typu: „strony zrzekają się wszelkich roszczeń wobec siebie”. To może pozbawić cię np. prawa do zachowku.

Jeśli ktoś ma cię spłacić, a w umowie nie ma kwoty i stosownych zabezpieczeń (np. zobowiązania do poddania się egzekucji), dopilnuj, by się tam znalazły.

UWAGA!
Ugodę można zawrzeć także wtedy, gdy sprawa trafi już do sądu – na każdym etapie postępowania, aż do momentu rozstrzygnięcia. Po zatwierdzeniu przez sąd ma moc orzeczenia lub wyroku.

Czytaj więcej