Koszty leczenia, rehabilitacji czy utracone zarobki to tylko część roszczeń, z którymi można wystąpić po wypadku. Znaczenie ma też to, co zrobi się bezpośrednio po zdarzeniu.
Jeśli potrącił cię samochód, nie daj się namówić sprawcy na „dogadanie się” na miejscu zdarzenia. Wezwij policję, nawet gdy wydaje ci się, że nic poważnego się nie stało i wydaje ci się, że nic ci nie dolega.
Funkcjonariusze spiszą notatkę, która będzie dowodem w sprawie. Aby ją otrzymać, należy złożyć wniosek w odpowiedniej jednostce policji (opłata to 17 zł). Będą tam informacje niezbędne do ubiegania się o odszkodowanie, m.in. dane kierowcy i ubezpieczyciela.
Jeśli jesteś w stanie, zrób zdjęcia miejsca wypadku, uszkodzonego mienia, obrażeń (lub poproś o to kogoś). Warto wziąć od świadków numery telefonów, aby móc uzyskać oświadczenia w sprawie wypadku. Jeżeli w tym miejscu jest monitoring, jak najszybciej trzeba złożyć wniosek do jego administratora (np. miasta, firmy) o zabezpieczenie i udostępnienie nagrania.
Za szkody osobowe i majątkowe wynikające z wypadku odpowiada towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym sprawca ma polisę OC. Tu zgłoś roszczenia. Jeśli nie znasz nazwy towarzystwa, sprawdzisz ją po numerze rejestracyjnym sprawcy na portalu: ufg.pl.
Zgłoszenie szkody jest równoznaczne z wezwaniem ubezpieczyciela do spełnienia roszczeń. Możesz żądać: odszkodowania (za konkretne straty i poniesione koszty), zadośćuczynienia (za krzywdę niematerialną), a przy ciężkich obrażeniach renty z OC sprawcy.
Odszkodowanie powinno pokryć koszt leczenia i rehabilitacji, wartość utraconych przedmiotów i zarobków. Trzeba podać kwotę, którą chcesz otrzymać, i ją uzasadnić. Dlatego dołącz dokumenty dotyczące leczenia i rehabilitacji: m.in. wypis ze szpitala, wyniki badań, rachunki za leki, prywatne wizyty, a nawet przejazdy taksówkami, np. do lekarza. Jeśli domagasz się zadośćuczynienia za pogorszenie komfortu życia, uzasadnij to, opisując np. nieodwracalność skutków wypadku. A jeśli wnosisz o rentę, wykaż uszczerbek na zdrowiu i prognozowane koszty.
Na wystąpienie z roszczeniem masz 3 lata od wypadku. Możesz więc ubiegać się o pieniądze nawet, gdy po czasie okazało się, że rehabilitacja jest kosztowna. Gdy wypadek zakwalifikowano jako przestępstwo (np. kierowca był pijany), roszczenie przedawni się po 20 latach.
Ubezpieczyciel powinien wypłacić świadczenie w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody, a w trudniejszych sprawach nie później niż w 90 dni (chyba że decyzja zależy od wyniku sprawy karnej lub cywilnej).