Budzimy się zmęczone, chociaż przespałyśmy całą noc? Ten problem dotyka wielu z nas. Wyniki globalnego badania snu pokazują, że prawdziwie regenerujący odpoczynek to dzisiaj luksus. Przyczyną wcale nie musi być wyłącznie stres.
Dobry sen to nie luksus, lecz fundament zdrowia. Mimo to tylko co dziesiąta kobieta deklaruje, że dobrze śpi sześć nocy w tygodniu. Co trzecia przyznaje, że prawdziwie regenerujący odpoczynek udaje się osiągnąć jedynie trzy–cztery razy w tygodniu. Z globalnego badania snu zleconego przez firmę Resmed wynika również, że co czwarta kobieta ma trudności z zasypianiem co najmniej trzy razy w tygodniu, a 27% budzi się niewyspane.
Choć 42% respondentek wskazuje stres i lęk jako główną przyczynę problemów, eksperci podkreślają, że warto spojrzeć szerzej. Jednym z możliwych powodów jest obturacyjny bezdech senny – schorzenie, które może dotyczyć nawet 50% kobiet w wieku od 20 do 70 lat. Wciąż jednak bywa niediagnozowane, bo stereotypowo kojarzy się głównie z mężczyznami.
U kobiet bezdech często nie objawia się typowym chrapaniem czy wyraźnymi przerwami w oddychaniu. Zamiast tego pojawiają się bezsenność, zespół niespokojnych nóg, senność w ciągu dnia, poranne bóle głowy i mięśni, przyrost masy ciała czy obniżony nastrój. To sygnały, których nie warto ignorować – zwłaszcza gdy utrzymują się przez dłuższy czas.
Nieleczony bezdech senny wpływa nie tylko na samopoczucie. Ponad połowa kobiet z tym schorzeniem zmaga się z nadciśnieniem tętniczym, a niemal co druga z podwyższonym poziomem cholesterolu. Rośnie również ryzyko cukrzycy typu 2 oraz choroby wieńcowej. Wczesne rozpoznanie problemu może więc realnie zmniejszyć zagrożenie dla układu krążenia i metabolizmu.
Szczególną czujność warto zachować w czasie ciąży oraz w okresie menopauzy. W ciąży na obturacyjny bezdech senny cierpi jedna na pięć kobiet, a po menopauzie ryzyko wzrasta do poziomu zbliżonego do obserwowanego u mężczyzn. Zmiany hormonalne sprzyjają zaburzeniom oddychania w nocy, dlatego w tych etapach życia profilaktyka i konsultacja ze specjalistą nabierają szczególnego znaczenia.
Kobiety często przez lata bagatelizują gorsze samopoczucie, przypisując je stresowi, nadmiarowi obowiązków czy zmianom hormonalnym. Bardzo rzadko łączą poranne bóle głowy, zmęczenie czy nocne wybudzenia z zaburzeniami oddychania i w efekcie nie biorą pod uwagę diagnostyki w kierunku bezdechu sennego, kierując się stereotypowym myśleniem, że to męska dolegliwość. Tymczasem ta choroba nie wybiera płci. Jej wczesne wykrycie i rozpoczęcie leczenia mogą niemal natychmiastowo poprawić komfort życia.