Muszki, nitki i kropki najwyraźniej widoczne na jasnym tle są efektem zmian w ciele szklistym – galaretowatej substancji we wnętrzu naszego oka.
Z wiekiem dochodzi do jego upłynnienia i powstawania drobnych zagęszczeń rzucających cień na siatkówkę. Ryzyko wzrasta u osób z krótkowzrocznością, po urazach oka, zabiegach okulistycznych i w przebiegu pewnych chorób zapalnych.
To jest podstawa...
Nie istnieją krople, suplementy ani żadne ćwiczenia usuwające mroczki.
Warto jednak:
- regularnie kontrolować wzrok, szczególnie przy krótkowzroczności,
- zabezpieczać oczy przed urazami (np. kosząc trawę),
- dbać o ogólny stan naczyń krwionośnych poprzez kontrolę ciśnienia tętniczego, glikemii i poziomu lipidów,
- stosować dietę bogatą w warzywa liściaste, ryby morskie, owoce jagodowe i orzechy, które wspierają zdrowie siatkówki,
- ograniczyć palenie.
Co zaleci lekarz
Podstawą jest badanie dna oka po rozszerzeniu źrenic. Lekarz oceni, czy mroczki wynikają z naturalnych zmian w ciele szklistym, czy też są objawem pęknięcia lub odwarstwienia siatkówki.
- Weź ze sobą okulary przeciwsłoneczne (światło będzie cię mniej raziło w czasie powrotu do domu) i pamiętaj, że nie można po tym badaniu prowadzić samochodu.
- W razie wykrycia uszkodzeń siatkówki może być konieczna laseroterapia zabezpieczająca. Przy odwarstwieniu stosuje się leczenie chirurgiczne. Przy utrudniających funkcjonowanie mroczkach rozważa się witrektomię (usunięcie ciała szklistego). Ale zabieg wiąże się z ryzykiem powikłań i nie jest rutynowo wykonywany.
- Część okulistów zaleca krople z jodkiem potasu (min. 3 miesiące) i nawilżające (gdy plamki wynikają z przemęczenia, suchego oka, podrażnienia rogówki) oraz suplementy „na oczy”.
Powinniśmy dbać o odpowiednie nawodnienie, higienę snu i redukcję przewlekłego stresu. Nie usuwają one wprawdzie mroczków, ale mogą poprawiać komfort widzenia i kondycję oczu.