Usuną gumę do żucia z ubrań, a nawet wosk z dywanu. Kostki lodu to nasz sprzymierzeniec w walce z zabrudzeniami.
W domowych porządkach może pomagać nie tylko gorąca woda, para czy środki czystości, ale także zwykły lód. To prosty, tani i naturalny sposób na kilka uciążliwych zabrudzeń. Niska temperatura sprawia, że wiele substancji twardnieje, kruszy się albo obkurcza, dzięki czemu łatwiej je usunąć bez szorowania i bez używania chemii. Takie metody wykorzystuje się nie tylko w domach, lecz także w miejscach, gdzie trzeba obchodzić się z materiałami wyjątkowo ostrożnie, na przykład w muzeach czy laboratoriach. Warto więc mieć pod ręką kilka kostek lodu i wypróbować je w codziennych sytuacjach.
- Wosk na obrusie lub dywanie.
Jednym z najlepszych przykładów jest wosk rozlany na obrusie, dywanie albo tapicerce. Zamiast od razu trzeć plamę, co może tylko wcisnąć wosk głębiej we włókna, lepiej położyć na zabrudzeniu woreczek z lodem. Po kilku minutach wosk stwardnieje i stanie się kruchy. Wtedy można go delikatnie pokruszyć, zebrać palcami lub odkurzyć. Jeśli zostanie tłusty ślad, przykryj go ręcznikiem papierowym i przesuwaj po nim ciepłym żelazkiem. Papier wchłonie resztki wosku, ale trzeba uważać, by nie przypalić tkaniny.
- Guma do żucia na ubraniu.
Lód świetnie radzi sobie także z gumą do żucia przyklejoną do ubrania. Wystarczy włożyć kilka kostek do woreczka i przyłożyć do gumy na 5–10 minut. Gdy masa stwardnieje, można ją ostrożnie zeskrobać tępą stroną noża. Przy mniejszych rzeczach sprawdzi się też zamrażalnik - włóż ubranie na około 20 minut, a potem wykrusz gumę.
- Prasowanie w suszarce.
Ciekawym trikiem jest również „prasowanie” w suszarce. Jeśli bluzka lub koszula wyschła i jest pognieciona, wrzuć ją do suszarki razem z kilkoma kostkami lodu. Po uruchomieniu ciepłego programu lód zacznie się topić i zamieni się w parę, która rozluźni włókna tkaniny. Po około 15 minutach ubranie będzie wyglądało znacznie lepiej. Proste, ekologiczne i bez zbędnej chemii.