Przyda się każdej z nas, która chciałaby dodać włosom nieco objętości.
Styliści nazywają go: odwrotne suszenie + zimne utrwalenie.
Krok po kroku
W wilgotne włosy wgnieć piankę (tylko u nasady, ilość kosmetyku jak orzech włoski, nie więcej). Pochyl głowę w dół. Susz włosy ciepłym powietrzem suszarki, masując palcami skórę głowy (nie używaj szczotki!). Kiedy włosy są już prawie suche, zmień nawiew na zimny i susz 30–40 sekund. I teraz najważniejsze: podnieś głowę i ułóż wierzch fryzury palcami (nie dotykaj już włosów u nasady).
Dlaczego to działa?
Suszenie „pod włos” unosi pasma. Zimne powietrze „zamraża” łuski i utrwala objętość. Nie wygładzasz fryzury szczotką, więc nie niszczysz efektu.
Efekt: włosy wyglądają na grubsze, bardziej sprężyste i mają naturalne odbicie od skóry.