Często przypominamy sobie o nich dopiero wtedy, gdy pojawia się problem. Tymczasem można je wspierać wcześniej: przez nawodnienie, dietę, rozsądne stosowanie leków i regularne badania.
Nerki to jeden z najbardziej pracowitych organów w naszym organizmie. Każdej doby oczyszczają z toksyn aż 150-180 litrów krwi i produkują ok. 1,5 litra moczu. Odpowiadają za właściwe nawodnienie tkanek i ciśnienie krwi. Jeśli pracują prawidłowo, mamy dobre samopoczucie i dużo energii, ale gdy zaczynają szwankować, odczuwamy to całym swoim ciałem! Co ciekawe, pierwszym objawem choroby nerek nie musi być ból w dole pleców czy problem z oddawaniem moczu. Kłopoty zaczynają się niepostrzeżenie – jesteśmy zmęczone, pojawiają się obrzęki nóg albo nadciśnienie. By tego uniknąć, spróbujmy pomóc nerkom stosując kilka prostych zasad.
-
Picie wody dla zdrowia nerek
Odpowiednia ilość płynów to podstawa dbania o zdrowie (nie tylko) nerek. Jak rozumieć słowo odpowiednia? To znaczy, że powinnaś pić 1,5-2 litrów wody na dobę – o ile… nie ważysz więcej niż 60 kg. Ale jeśli twoja masa ciała wynosi 80 kg, zalecana ilość płynów wzrasta do 2,5 litra. Najlepiej pij średnio pół szklanki co godzinę, systematycznie przez cały dzień. Ale pamiętaj, że gdy temperatura otoczenia jest wysoka (np. latem podczas upałów) trzeba pić więcej. Podobnie zresztą wówczas, gdy masz infekcję z gorączką. Nawet lekkie odwodnienie, jeśli trwa długo, szkodzi nerkom. Są niezbite dowody na jego związek z pojawieniem się takich chorób, jak kamica moczowa, zapalenie układu moczowego, hiperglikemia, kwasica moczanowa.
Kieruj się barwą moczu
Prawidłowy mocz ma barwę jasnożółtą, żółtą aż do bursztynowej – to oznaka prawidłowego nawodnienia. Jeśli jest ciemny i sprawia wrażenie zagęszczonego, świadczy to o odwodnieniu. Za to, gdy jest on bardzo jasny, niemal bezbarwny, prawdopodobnie pijesz za dużo. Zerknij do ramki po prawej stronie i wykonaj domowe porównanie, według pokazanej na rysunku skali.
Ustal ilość wody w diecie z lekarzem
Musisz to wiedzieć, że nawet w przypadku picia zwykłej wody obowiązuje zasada „co za dużo, to niezdrowo”. Nerki są w stanie przetworzyć około litra płynów na godzinę. Jeśli wypijesz więcej, niepotrzebnie je obciążasz. Nadmiar płynów grozi też wypłukiwaniem wraz z moczem różnych składników mineralnych. Uwaga! Ilości płynów u osób dializowanych koniecznie trzeba ustalić z lekarzem. Nerki zaczynają intensywnie pracować już od rana, a po nocy nasz organizm jest zawsze lekko odwodniony. Dzień rozpocznij zawsze od szklanki wody – wypij ją w ciągu pierwszych 15–20 minut po przebudzeniu, bo to wspiera naturalny rytm filtracji.
-
Mniej soli w diecie
Sól kuchenna to chlorek sodu (NaCl) – kiedy mówimy o niej w kontekście nerek, tak naprawdę chodzi nam o sód. To właśnie nadmiar tego składnika mineralnego jest jednym z najważniejszych czynników zwiększających ryzyko chorób nerek. Po pierwsze muszą one ciężej pracować, by wydalić tak dużą ilość, a po drugie sód zatrzymuje wodę w organizmie, co podnosi ciśnienie krwi – gdy jest ono za wysokie nerki są narażone na uszkodzenie.
Dziennie powinniśmy jeść nie więcej niż 5 g soli, czyli ok. jednej łyżeczki. I to jest stosunkowo łatwe do kontroli. Ale problem polega na tym, że nawet 70–75 proc. soli dostarczamy sobie z żywności przetworzonej (to najważniejsze ukryte źródło). A to ciekawe! Wysokie spożycie sodu zwiększa wydalanie wapnia z moczem, co może sprzyjać powstawaniu kamieni nerkowych.
-
Dieta z niską zawartością białka
Tę radę powinny wziąć sobie do serca głównie osoby, które mają już jakieś problemy z nerkami, bo białko to przecież składnik bardzo nam potrzebny. Warto jednak wiedzieć, że właśnie nerki muszą usuwać z organizmu produkty jego przemiany, a to zmusza je do cięższej pracy. Popularne niedawno diety wysokobiałkowe (oparte na mięsie i nabiale) były u wielu osób początkiem problemów z niewydolnością nerek. Jedz nie więcej niż 1 g białka na kg masy ciała, a jeśli już chorujesz na nerki, koniecznie zapytaj lekarza o to, jaka porcja jest dopuszczalna. Dla nerek znaczenie ma nie tylko ilość białka, ale także jego źródło. Badania wskazują, że dieta z większym udziałem białka roślinnego (np. z roślin strączkowych, orzechów) może być mniej obciążająca niż z produktów odzwierzęcych (szczególnie chodzi o czerwone mięso).
-
Warto ograniczyć te leki
Warto wiedzieć, że nerkom nie służy zwłaszcza długotrwałe przyjmowanie leków z grupy NLPZ – np. z ibuprofenem, naproxenem czy ketonalem. Nefrotoksyczne (czyli nawet uszkadzające ten narząd) działanie wykazują szczególnie preparaty będące połączeniem leków z grupy NLPZ z kodeiną i kofeiną. Unikaj więc ich samodzielnego przyjmowania przez dłuższy czas, zawsze skonsultuj się w tej sprawie z lekarzem. Dla uspokojenia dodajmy, tabletka leku przeciwbólowego raz na kilka dni (w razie migreny czy problemów z kręgosłupem) raczej ci nie zaszkodzi.
Zachowaj szczególną ostrożność, jeśli cierpisz na choroby przewlekłe. Chodzi zwłaszcza o: cukrzycę, problemy sercowo-naczyniowe, otyłość i nadciśnienie, gdyż te choroby (oraz leki stosowane w ich terapii) i tak już bardzo obciążają nerki. A to ciekawe! Przy chorobie nerek dobrze jest ograniczać także paracetamol.
-
Picie naparów na zdrowe nerki
Bardzo ważne jest jego regularne opróżnianie (nie odwlekaj wizyt w toalecie, gdy czujesz taką potrzebę) oraz unikanie infekcji dróg moczowych. Jeśli masz skłonność do zapalenia pęcherza pij 2 razy dziennie napar z kwiatu nawłoci, najlepiej w łączeniu z ziołami o podobnych właściwościach. Oto przepis: wsyp po łyżce kwiatu nawłoci, liści brzozy i ziela fiołka trójbarwnego, zalej 3 szklankami wody, ogrzej do wrzenia i gotuj 5 minut. Ten napój działa moczopędnie, odkażająco i rozkurczowo i pomaga zarówno przy aktywnej infekcji, jak i w profilaktyce.
Gdy czujesz ból i pieczenie przy oddawaniu moczu przez 2-3 dni możesz przyjmować preparaty dostępne bez recepty. Jeśli objawy nie mną, idź do urologa. Stosowanie probiotyków z rodzaju Lactobacillus (w kapsułkach doustnych lub globulkach) może zmniejszać ryzyko nawrotów zapalenia dróg moczowych. Pożyteczne bakterie kolonizują okolicę intymną (w tym cewkę moczową), tworząc naturalną barierę dla E. coli, która jest najczęstszą przyczyną infekcji pęcherza.
-
Szybka reakcja na objawy choroby nerek
Naprawdę wyraźne sygnały niewydolności nerek można dostrzec dopiero wówczas, gdy aż połowa miąższu tego narządu jest już bezpowrotnie zniszczona! Dlatego warto zwracać uwagę na drobne objawy, które mogą świadczyć o pogarszającej się kondycji nerek, takie jak: zmiana wyglądu moczu i mniejsza częstotliwość jego oddawania, puchnięcie palców u rąk, obrzęki nóg, worki pod oczami, oczu, brak energii, nadmierna senność czy podwyższone ciśnienie.
Szczególnie miej się na baczności, jeśli chorujesz na cukrzycę, masz nadciśnienie lub przyjmujesz dużo leków na inne przewlekłe dolegliwości – nerki cierpią zarówno z powodu choroby, jak i długotrwałych terapii. Im wcześniej zgłosisz się do nefrologa, tym lepiej. Długo niewykryta choroba nerek często kończy się całkowitą niewydolnością tego narządu, co wymaga przeprowadzania regularnych dializ, a czasem nawet przeszczepienia narządu. Nerki mają wyjątkową zdolność – jedna z nich może przejąć funkcję drugiej, a kłębuszki nerkowe potrafią dobrze filtrować nawet przy znacznej utracie miąższu. Dlatego wczesne objawy problemów mogą być tak subtelne.
-
Regularne badania nerek
Podajemy listę najważniejszych testów profilaktycznych – większość z nich warto powtarzać co rok. Wymienione na końcu – dopiero na zlecenie lekarza.
Badanie ogólne moczu
O nieprawidłowościach pracy nerek świadczyć może m.in. barwa moczu i przekraczający normę ciężar właściwy. Najbardziej niepokojące jednak jest białko (nawet śladowa ilość) lub erytrocyty czy leukocyty (więcej niż 5 w polu widzenia).
Testy z krwi
Zwykle oznaczane jest stężenie mocznika oraz kreatyniny – koniecznie trzeba zwrócić uwagę na współczynnik filtracji nerkowej – eGFR. Coraz częściej do wczesnego go wykrywania niewydolności nerek stosuje się również dodatkowy marker – cystatynę C.
Jeśli wyniki powyższych badań są nieprawidłowe, lekarz może zlecić: USG układu moczowego, scyntygrafię, tomografię lub rezonans magnetyczny nerek.
A to ciekawe!
Wynik eGFR to wartość, która jest wyliczona dla osoby o przeciętnym wzroście i masie ciała. U osób wysokich lub masywnych wynik ten może być zaniżony, zaś u drobnych zawyżony. Dlatego przy nietypowej budowie warto rozważyć przeliczenie eGFR na rzeczywistą powierzchnię ciała – wzór można znaleźć w Internecie.