Warto wiedzieć, jak zadbać o stopy, by zmniejszyć ból i zapobiec operacji.
Wyglądają tak, jakby duże palce stóp odchylały się w bok w stosunku do pozostałych. Skóra zaczyna być napięta, zaczerwieniona, a każdy but zaczyna uciskać. Co ciekawe, początkowo halluksy nie zawsze wyglądają na obu stopach tak samo. Dlatego pierwszym niepokojącym objawem może być różne ułożenie palucha w lewej i prawej stopie. W jednej paluch może nachodzić na drugi palec, a w drugiej może być jeszcze prosty. Na początku to tylko defekt estetyczny, który przeszkadza latem, kiedy nosimy odkryte buty. Z czasem jednak wykrzywiający się paluch zaczyna też powodować nieprzyjemne dolegliwości – po jego zewnętrznej stronie tworzy się guz, a ból, który pojawia się najpierw w okolicy palucha, potem obejmuje także inne stawy. Na końcu boli już cała stopa. Jest to dokuczliwe zwłaszcza nocą, gdy dzień spędzamy w butach z wąskimi noskami lub na obcasach.
Jak sobie pomóc?
Gdy dolegliwości nie są jeszcze zbyt silne, pomogą proste domowe zabiegi – powinny jednak być wykonywane regularnie, co najmniej 2 razy dziennie po kilka minut każdy.
- Rób masaż piłeczką
Możesz użyć tenisowej lub kauczukowej albo specjalnej z wypustkami – powinna jednak być dość twarda. Połóż ją pod stopę i przesuwaj na całej długości – od palców do pięty, chwilami lekko naciskając. Masaż możesz wykonywać np. podczas oglądania telewizji.
- Gimnastykuj stopy
To wzmocni i rozciągnie mięśnie oraz więzadła, co także przyniesie ulgę w bólu. Wystarczą proste ćwiczenia, np. wspinanie się na palce, podnoszenie różnych przedmiotów (np. ołówka, chusteczki) palcami stóp, chodzenie na piętach i zewnętrznych krawędziach stóp.
- Chodź boso
Jak najczęściej zdejmuj buty i spaceruj po miękkiej nawierzchni (piasek, trawa, gruby dywan) – mięśnie stopy pracują wtedy zupełnie inaczej.
Specjalne akcesoria
Kupisz je w aptece lub sklepie ze sprzętem rehabilitacyjnym.
- Noś wkładki do butów z pelotą
Mają one poduszkę w kształcie kropli umieszczoną pod śródstopiem. Zapewniają odpowiednie rozłożenie obciążenia w przedniej części stop, co hamuje powiększanie się halluksa i łagodzi ból. Wkładki z pelotą włóż do wszystkich butów, w których chodzisz na co dzień (także domowych kapci).
- Używaj separatora lub klina
Może być żelowy lub silikonowy. Wsuwany między palce zapobiega ich zachodzeniu na siebie, a tym samym redukuje tarcie i ból. Uwaga, przed założeniem separatora zalecane jest posypanie stopy talkiem, by zapobiec odparzeniom.
- Stosuj aparat lub szynę korekcyjną
Najlepiej po konsultacji z podologiem, który dobierze ci najlepszy model. Jeśli jednak nie masz takiej możliwości, wypróbuj najpopularniejsze, czyli tzw. Marciny. Noś je codziennie, ale pamiętaj, że poprawę poczujesz dopiero po kilku miesiącach.
- Umów się na kinesjotaping
To nic innego, jak przyklejenie na stopę elastycznej taśmy, która utrzymuje paluch w prawidłowej pozycji i stymuluje do pracy mięśnie odpowiedzialne za jego odwodzenie. Najlepiej, by pierwszy raz założył ją fizjoterapeuta, potem można robić to samodzielnie.
Japonki nie dla ciebie
Opinie ekspertów są jednoznaczne – takie klapki sprzyjają powstawaniu palucha koślawego, a gdy już się pojawił, mogą zwiększać dolegliwości bólowe. Stopy ustawiają się w nich w nienaturalny sposób, bo konieczne jest stałe przykurczanie palców. W trakcie chodzenia ciężar ciała spoczywa cały czas na przodzie stopy i paluchu, zamiast na zewnętrznej krawędzi. Na niekorzyść działa także cienki pasek umieszczony między pierwszym a drugim palcem.