To u kobiet bardzo newralgiczne miejsca. Oto najczęstsze dolegliwości i wskazówki, jak je skutecznie łagodzić.
Barki i biodra to dwa komplety dużych stawów, które sprawiają, że jesteśmy w stanie sprawnie się poruszać. Od ich kondycji i mobilności zależy komfort życia.
Zbadano, że przeciętna kobieta wykonuje w ciągu dnia setki ruchów angażujących barki – każde podniesienie czy przesunięcie czegoś (np. po stole) wymaga, by pracował m.in. staw barkowy. Najbardziej niekorzystne są ruchy szerokie oraz jednostajne – np. gdy prasujemy, myjemy okna. Ale spokojne siedzenie (np. przy komputerze) też nie jest dobre dla barków – osłabiają się wtedy mięśnie, które służą im za podpórkę, tzw. mięśnie obręczy barkowej. Do tego dochodzą jeszcze czynniki natury psychicznej – nie bez powodu mawiamy, że „wzięłyśmy za dużo na swoje barki”. Nie jest to tylko przenośnia – przytłoczone codziennymi obowiązkami zaczynamy mieć postawę tzw. żółwia – głowa zapada się między barki, ramiona są uniesione i wysunięte do przodu. A to wszystko sprawia, że barki są nienaturalnie obciążone i w efekcie zaczynamy odczuwać bóle nie tylko barków, ale także głowy i pleców. Może także pojawić się tzw. zespół bolesnego barku. To u kobiet bardzo częste schorzenie tego stawu. Przytrafia się nam zwłaszcza między 45. a 55. rokiem życia. Odczuwamy w barku kłucie – najpierw umiarkowanie nasilone, potem coraz bardziej ostre. Coraz trudniej nam nim poruszać – nie możemy zapiąć stanika ani podrapać się po plecach. Lepiej nie zwlekać z wizytą u ortopedy – choroba może przybrać formę przewlekłą i trudno nam będzie ją wyleczyć. Specjalista może zalecić zastrzyki dostawowe z glikokortykosteroidami i lidokainą, a także fizykoterapię (krioterapię, laseroterapię, ultradźwięki) oraz ćwiczenia (najpierw pod okiem rehabilitanta, a potem w domu).
Z kolei biodra to najbardziej ruchome stawy kończyn dolnych. Pracują nie tylko, gdy chodzimy czy biegamy, ale też, gdy siedzimy czy pochylamy się nad czymś. Dźwigają też ciężar naszego ciała – im większy, tym bardziej uciążliwy. Nic więc dziwnego, że z wiekiem coraz bardziej biodra się zużywają. Dochodzi do zwyrodnienia, fachowa nazwa tej dolegliwości to koksartroza. Pierwszym objawem jest ból w okolicy pachwiny promieniujący do kolana lub lędźwi, odczuwany podczas chodzenia. Jak tylko się pojawi, idźmy do ortopedy. Pomoże nam fizykoterapia (masaże, pole magnetyczne, laseroterapia) w połączeniu z ćwiczeniami. Gdy leczenie zachowawcze okazuje się nieskuteczne, rozważa się leczenie operacyjne, takie jak endoprotezoplastyka stawu biodrowego.
Chcesz zadbać o barki i biodra? Niech na twoim talerzu zagoszczą: