Błysk, soczysty kolor lub rozmyty kontur mogą szybko zmienić cały makijaż. Inspiracji dostarczają najpopularniejsze trendy beauty z sieci.
Lubisz malować usta? Halo lips jest dla ciebie! Buduje pełniejszy kształt na zasadzie światłocienia, a uzyskasz go m.in. matowym bronzerem jak mleczna czekoladowa.
Pędzelkiem obrysuj usta bronzerem poza konturem. Rozblenduj pędzelkiem okrągłym. Powtórz kredką, jak czekolada lub zbliżoną do warg. Rozblenduj. Wymodeluj kredką środek ust pod dolną wargą i nad górną. Kremowa pomadka i znowu rozblenduj kontury, by uzyskać aureolkę. Dla chętnych rozświetlacz na łuk Kupidyna.
Odcienie i efekt w makijażu ballet slipper lips zachwycą panie dojrzałe. Usta są świeże jak płatki róży i lekko wypchnięte do przodu.
Tu królują pomadki w chłodnych odcieniach bladego różu, np. beżoworóżowe, pudrowe róże. Satynowe, z leciutkim połyskiem, nie glossy, lub lekkością sztyftu. Możesz je nałożyć na bazę z pomadki nude lub wprost na usta i rozmyć opuszkiem na boki. Konturówka ciut ciemniejsza mile widziana, ale roztarta np. patyczkiem kosmetycznym, a wokół niej rozświetlacz i gotowe!
Te pomadki kojarzą ci się z jesienią? Nic bardziej mylnego, teraz polubimy je wiosną i latem. Są jak wyróżniający się akcent, tzw. statement lips, modny i inspirowany latami 90-tymi.
Zoom na czekoladowe usta wymaga konturówki ciemniejszej od pomadki, klasycznej i twardej. Precyzyjnie obrysuj nią wargi np. na bazie z korektora, dla trwałości. Pędzelkiem wmasuj szminkę w chłodnym brązie, najlepiej z kroplą wiśniowego, jagodowego syropu i bez mocnego błysku. To akcent dla ust kształtnych.
Pełniejsze, jakby spuchnięte po pocałunku. To makijaż bitten lips pogłębiający naturalny kolor warg i ze zmysłowym lookiem.
Zacznij od przypudrowania ust i ich okolic, by łatwiej uzyskać efekt przejścia. Jeśli kredka to lekka, żelowa, a odcienie pomadek z gamy jaśniejszych czerwieni, maliny. I trik: złóż usta w dziubek i muśnij pomadką. Tak na środku zostanie najwięcej pigmentu, który rozetrzesz na boki, a potem w górę i w dół. Gdy lubisz, dodaj kroplę blasku na środek lub przeciwnie zostaw usta w macie, satynie.
Niby nic nowego, a jednak! Tu do gry wkraczają płynne pomadki i tinty w mocnych odcieniach i dające efekt szklanej tafli.
To też nawiązanie do lat 90-tych, tyle że do akcji wkraczają nowoczesne winylowe kosmetyki. Mocno napigmentowane, zwykle typu long lasting, dobre na ciepłe dni. Wiśniowe, malinowe, jagodowe, a dla odważnych amarantowe wystarczą za jeden wyrazisty element w makijażu. By zagrały, polubią się z konturówką, precyzją w nakładaniu i wypielęgnowanymi ustami.
Subtelność, zwiewność, nowoczesność jak z oscarowej gali… Tak usta w stylu cloud lips nawiązują do koloru roku i manikiuru wyczarowanego... odżywką.
Tu technikę możesz pożyczyć z bitten lips lub ust baletnicy. Pomadki są naturalne, pastelowe, nudowe, ale i można wybrać rozbielony koral. By ułatwić sobie zadanie, siegnij po pomadkę, tint ze słówkiem cloud, dają efekt chmurki. To malowanie na szybko, w stylu minimalistycznym. Raczej bez kredki, chyba że zastąpi ją nałożona pędzelkiem i roztarta pomadka.
SERGIUSZ OSMAŃSKI dyrektor artystyczny Sephora