9 mitów na temat otyłości: ekspert wyjaśnia, jak błędne przekonania mogą utrudniać odchudzanie
W odchudzaniu kalorie nie są najważniejsze. Istotne znaczenie ma ich rozkład w ciągu dnia oraz źródła.
Fot. 123RF

9 mitów na temat otyłości: ekspert wyjaśnia, jak błędne przekonania mogą utrudniać odchudzanie

Często największą przeszkodą w odchudzaniu są… nasze własne przekonania na temat tego, skąd u nas nadwaga i jak powinnyśmy się jej próbować pozbyć. Mity dotyczące otyłości obala Urszula Grzywacz – dietetyk z Centrum Medyczne Lekarze z Radości.

Prawdą jest, że my kobiety podchodzimy do odchudzania bardzo emocjonalnie – szukamy usprawiedliwień, łatwo się poddajemy... Dzięki wyjaśnieniom eksperta, dietetyk Urszuli Grzywacz, mamy szansę nauczyć się bardziej zadaniowego i skutecznego podejścia!

Moi rodzice byli „puszyści”, nadwaga ma u mnie podłoże genetyczne – niektóre panie tak właśnie tłumaczą swoje problemy z utrzymaniem właściwej masy ciała... Czy słusznie?

Urszula Grzywacz: Otyłość rodziców rzeczywiście zwiększa ryzyko wystąpienia nadmiernej masy ciała u dzieci. Przeprowadzone badania wykazały, że 33 procent spośród otyłych dzieci miało otyłych rodziców. Należy jednak dodać, że aż 95 procent spośród takich „genetycznych” obciążeń otyłością podlega modyfikacji stylem życia, co oznacza, że przy zdrowej diecie i regularnej aktywności fizycznej u tych osób nie dojdzie do nadwagi i otyłości. Zatem zazwyczaj to nie geny rodziców odpowiadają za występującą u nas nadmierną masę ciała, lecz nawyki żywieniowe, jakie wpojono nam w domu rodzinnym. A nawyki zawsze można zmienić!

Na pewno jednak nic nie da się zrobić, gdy nadwaga to wina zaburzeń hormonalnych...

To kolejny mit. Oczywiście, prawdą jest, że zaburzenia hormonalne, takie jak niedoczynność tarczycy, insulinooporność, hiperprolaktynemia, mogą sprzyjać wystąpieniu nadwagi. Jednak nie oznaczają one wyroku otyłości! Kluczem do szczupłej sylwetki jest odpowiednie leczenie endokrynologiczne w połączeniu z właściwie dobraną dietą. Pamiętajmy, że normalizacja masy ciała w takich przypadkach jest nie tylko możliwa, ale szczególnie ważna, gdyż nadmiar tkanki tłuszczowej będącej również narządem endokrynnym nasila zaburzenia hormonalne.

Czy koło 50-tki problemy z wagą są całkowicie normalne?

I tak, i nie. W okresie menopauzy obniża się poziom estrogenów, co powoduje większą skłonność do odkładania się tkanki tłuszczowej, zmniejszenie zapotrzebowania na kalorie oraz spowolnienie metabolizmu. Lecz i w tej sytuacji nie jesteśmy skazane na nadwagę. Po prostu... nie można całe życie jeść tak samo i wyglądać tak samo, szczególnie jeśli dotychczas nawyki żywieniowe nie były prawidłowe. Okres przekwitania to czas, by zadbać o zdrową dietę – zwiększyć spożycie surowych warzyw, owoców, chudych produktów białkowych, a ograniczyć tłuszcze zwierzęce i cukier. Za sprawny metabolizm odpowiada tkanka mięśniowa, stąd ogromne znaczenie ruchu.

Czy otyłość to zawsze skutek nadmiaru kalorii?

Kalorie nie są tu najważniejsze. Istotne znaczenie ma ich rozkład w ciągu dnia oraz źródła, z jakich pochodzą. Jeśli będziemy dostarczać sobie 1300 kcal dziennie, ale w godzinach wieczornych, opuszczając posiłki przedpołudniowe, przybierzemy na wadze zamiast chudnąć. Podobnie będzie w sytuacji, gdy te kalorie będą pochodziły ze słodyczy, fast foodów i innych niezdrowych pokarmów.

107007223_m
Specjalne aplikacje policzą za nas kalorie podczas odchudzania.
123RF

Chyba najbardziej jednak tuczy nas to, co tłuste...

Tłuszcz jest potrzebny w zdrowej diecie odchudzającej. Ważne, by pochodził z dobrych źródeł – ryb, olejów roślinnych, awokado, orzechów, pestek dyni. W praktyce częściej problemem są węglowodany proste, czyli białe pieczywo, drożdżówki, ciasta, gdyż prowadzą one do zaburzeń w wydzielaniu insuliny i kortyzolu.

Krąży powiedzenie, że: najlepsza dieta to „mż”, czyli mniej jeść. Co Pani na to jako dietetyk?

Nie mniej, tylko inaczej. Warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe sprawiają, ze posiłki mają dużą objętość, a niską gęstość energetyczną, czyli mniej kalorii. Jedzenie jednego czy dwóch obfitych posiłków zamiast standardowych 4-5 też nie jest dobrym rozwiązaniem.

A czy prawdą jest, że „organizm najlepiej wie, czego potrzebuje, dlatego trzeba jeść to, na co ma się ochotę”?

W tym stwierdzeniu jest trochę prawdy, potrzeby organizmu są rzeczywiście różne. Nie wszystkim służy taki sam rozkład węglowodanów, białka i tłuszczów – należy to uwzględnić, planując dietę odchudzającą. U niektórych z kolei pewne produkty powodują objawy nietolerancji i należy je eliminować. Natomiast jeśli organizm „domaga się” czekolady, to już jest rodzaj zaburzenia. Należy znaleźć przyczynę i rozwiązać ten problem.

Czy to prawda, że otyłym osobom nie grozi anemia?

To zdecydowanie mit! Bardzo często osoby otyłe są niedożywione. Jeśli odżywiają się niezdrowo, bazując na żywności wysokoprzetworzonej, zawierającej węglowodany proste i tłuszcze nasycone, to w diecie brakuje ważnych witamin i składników mineralnych, co z czasem może doprowadzić m.in. właśnie do anemii.

Nie da się schudnąć bez ćwiczeń?

Da się. Za pomocą samej diety można obniżyć masę ciała, ale... W zdrowym i skutecznym odchudzaniu nie chodzi o to, by waga wskazywała mniej, lecz by zredukować ilość tkanki tłuszczowej i zachować (a najlepiej rozbudować) tkankę mięśniową. Bez ćwiczeń to niemożliwe. Jeśli stosujemy dietę niskokaloryczną, a nie mamy ruchu, tracimy częściowo również tkankę mięśniową. Zwalnia metabolizm, czujemy się osłabieni, ciało wiotczeje...

 

Czytaj więcej